Chroń nas, prezydencie, przed zmianami w emeryturach

Przemysław Jedlecki
2010-02-04 , aktualizacja: 04.02.2010 21:25
A A A Drukuj
Katowice. Prezydent Lech Kaczyński podczas dyskusji o bezpieczeńśtwie w górnictwie Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta Katowice. Prezydent Lech Kaczyński podczas dyskusji o bezpieczeńśtwie w górnictwie
Prezydent RP Lech Kaczyński odwiedził w czwartek Katowice. Górnikom z kopalni Wujek-Śląsk dziękował za ratowanie kolegów we wrześniowej katastrofie. Związkowcy apelowali do prezydenta, by bronił górników przed zmianami w przepisach emerytalnych
Katowice. Prezydent Lech Kaczyński składa kwiaty pod Pomnikiem - Krzyżem przy KWK Wujek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Prezydent Lech Kaczyński składa kwiaty pod Pomnikiem - Krzyżem przy KWK Wujek
Katowice. Prezydent Lech Kaczyński w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Prezydent Lech Kaczyński w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Katowice. Lech Kaczyński wpisuje się do księgi pamiątkowej w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Lech Kaczyński wpisuje się do księgi pamiątkowej w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Katowice. Wpis Lecha Kaczyńskiego do księgi pamiątkowej w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Wpis Lecha Kaczyńskiego do księgi pamiątkowej w Muzeum - Izbie Pamięci KWK Wujek
Katowice. Spotkanie Lecha Kaczyńskiego z górnikami w zakładowym domu kultury KWK Wujek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Spotkanie Lecha Kaczyńskiego z górnikami w zakładowym domu kultury KWK Wujek
Wizytę w Katowicach Lech Kaczyński rozpoczął od kopalni Wujek. Pod pomnikiem zabitych w grudniu 1981 roku górników złożył kwiaty, zwiedził też Izbę Pamięci. Potem w pobliskim domu kultury spotkał się z górnikami i ratownikami, którzy uczestniczyli w akcji w kopalni Wujek-Śląsk. We wrześniu zeszłego roku wybuch metanu zabił dwudziestu górników.

- Nikt jeszcze nie wymyślił całkowicie bezpiecznej kopalni, a katastrofy się zdarzają. Tym bardziej należy szanować i podziwiać tych, którzy za swoje zadanie uznali walkę o tych, którzy zostali poszkodowani - mówił.

Prezydent podkreślał, że każdy uratowany człowiek to skarb. I odznaczył osoby zaangażowane w akcję ratowniczą. Wśród nich był m.in. Jerzy Król, kierownik przychodni zakładowej w kopalni Wujek-Śląsk, oraz Mariusz Nowak, dyrektor siemianowickiej oparzeniówki. - Niosąc pomoc, nie liczymy na nagrody. To po prostu nasza górnicza solidarność - dziękował w imieniu odznaczonych elektromonter Jacek Złotucha.

Na zaproszenie śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" prezydent wziął udział w dyskusji o bezpieczeństwie w górnictwie. Spotkanie odbyło się w sali koncertowej Radia Katowice. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, współpracownicy prezydenta prosili wcześniej radio o transmisję tego spotkania na żywo. Rozgłośnia jednak odmówiła.

Gospodarzem spotkania był Piotr Duda, lider regionalnej "Solidarności". - Po tragedii w kopalni Wujek-Śląsk w mediach rozpętała się przykra dla nas kampania, że przywiązujemy małą wagę do bezpieczeństwa. Mówiono nawet, że wszystkie wypadki to nasza wina. To zabolało. My na demonstracjach nie mówimy tylko o podwyżkach, ale też o warunkach pracy - mówił Duda.

Prezydent skrytykował przepisy zakładające, że zakłady pracy muszą być informowane o kontroli z tygodniowym wyprzedzeniem. Zapowiedział, że złoży projekt zmian ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która wprowadziła taki obowiązek. - Doszły do mnie informacje, ale nie wiem, czy to prawda, że są firmy gromadzące odpowiedni sprzęt i przerzucające go z miejsca na miejsce na czas kontroli - mówił Kaczyński.

Na spotkanie zaproszono m.in. Piotra Litwę, prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. - To nie jest tak, że nie możemy sobie dać rady z bezpieczeństwem w kopalniach - mówił prezes. I posłużył się liczbami: katastrof, w których zginęło więcej niż pęciu górników, było w ciągu ostatnich dwudziestu lat dziesięć. - I tylko jedna ewidentnie nie miała związku z przyczynami naturalnymi - podkreślał Litwa. Wyjaśniał, że co roku kopalnie schodzą o osiem metrów głębiej i ze złoży wydziela się coraz więcej metanu. - Powinna nam pomóc nauka - mówił.

Związkowcy nie ukrywali, że oczekują od prezydenta pomocy. Kazimierz Grajcarek, szef sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność", apelował, by powstrzymał ewentualne zmiany w przepisach emerytalnych dla górników. Apelował też, by śledztwa w sprawie wypadków w kopalniach prowadziły prokuratury spoza Śląska. - To samo dotyczy sądów - emocjonował się Grajcarek. - Sędziowie w Polsce nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością - ogłosił. W sali rozległy się brawa.

- W sprawach całego stanu sędziowskiego nie mam prawa się wypowiadać. To jest władza odrębna od prezydenckiej - skomentował Lech Kaczyński.

Przeczytaj: Zalewa nas rosyjski węgiel. Solidarność chce wyjaśnień



Podziel się

  • 101 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    49 głosów