Socjolog: Korupcja stała się sposobem na życie

Marcin Pietraszewski
2010-02-03 , aktualizacja: 03.02.2010 14:37
A A A Drukuj
Fot. Robert Krzanowski / AG
W ciągu dekady w województwie śląskim liczba przestępstw korupcyjnych wzrosła dziesięciokrotnie. Lekarze żądają pieniędzy za ratowanie życia, egzaminatorzy za prawo jazdy, policjanci za puszczenie wolno pijanych kierowców. - Łapówki stały się sposobem na życie - twierdzi socjolog.
Kiedy dziesięć lat temu w komendzie wojewódzkiej w Katowicach tworzono wydział do walki z korupcją, wiele osób twierdziło, że jest on zbędny. Dzisiaj zatrudnieni w nim oficerowie nie nadążają z robotą. W 2000 roku przedstawili 108 zarzutów korupcyjnych, w zeszłym roku już dziesięć razy więcej. Choć w naszym regionie oprócz policji z korupcją walczy jeszcze Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne, ludzie nie boją się dawać łapówek.

- W średniowiecznej Anglii, kiedy wieszano złodzieja, jego koledzy okradali przyglądający się temu tłum - mówi doktor Krzysztof Łęcki, socjolog Uniwersytetu Śląskiego. Jego zdaniem zwiększenie liczby instytucji zajmujących się ściganiem korupcji oraz spektakularne zatrzymania nie zniechęcą ludzi do dawania łapówek. - Lubimy chodzić na skróty, a w wielu sytuacjach korupcja stała się sposobem na życie - mówi Łęcki.

Największa łapówka, jaką wykryto, opiewała na 1,2 mln dol.! Członek mafii paliwowej dał ją jednemu z adwokatów, który miał mu załatwić sprawę w prokuraturze. Najmniejsza wynosiła... 8 zł. Tyle za podbicie dowodu rejestracyjnego niesprawnego auta zażyczył sobie diagnosta samochodowy z Tychów. Jego kolega po fachu poprosił natomiast o cztery kilogramy karpia na święta.

Według antykorupcyjnych policjantów najczęściej łapówki dają kierowcy, którzy przyłapani na łamaniu przepisów lub jeździe po pijanemu wręczają pieniądze funkcjonariuszom. Najbardziej skorumpowaną grupą zawodową w regionie są natomiast egzaminatorzy prawa jazdy. Łapówkarskie układy ujawniono prawie we wszystkich ośrodkach egzaminacyjnych na Śląsku, a zarzuty przedstawiono ponad 100 pracującym tam egzaminatorom.

Na drugim miejscu są lekarze, którzy biorą pieniądze za wystawienie fikcyjnych zaświadczeń lekarskich, opinie o stanie zdrowia lub przyjęcie na oddział. - Mieliśmy też przypadki lekarzy, którzy żądali pieniędzy za ratowanie życia ludzi - mówi naczelnik wydziału do walki z korupcją (ze względów bezpieczeństwa nie możemy ujawnić jego nazwiska). Najbardziej wstrząsającym tego przykładem jest ordynator jednego z chorzowskich szpitali, który wziął 1,5 tys. zł za przyspieszenie operacji pacjenta z rakiem jelita grubego. - A jego kolega ze szpitala brał nawet 6 tys. zł za wszczepianie endoprotez - dodaje naczelnik.

Korupcji nie ustrzegli się też wykładowcy wyższych uczelni. Wykładowczyni fizjologii na katowickim AWF-ie (jeden z najtrudniejszych przedmiotów) przez kilka lat egzaminowała za pieniądze. Trójkę wyceniała na tysiąc złotych.

Łapówkarskie afery nie ominęły także prokuratury. Cała Polska widziała nagranie, jak katowicki prokurator brał 4 tys. zł za umorzenie spraw kierowców, którzy po pijanemu spowodowali wypadki. Pieniądze kuszą też samych policjantów. Najbardziej podatni na pokusę są funkcjonariusze drogówki i prewencji, którzy nawet za 50 zł są gotowi zapomnieć o grzechach popełnionych przez kierowców. W zeszłym roku zatrzymano 18 takich policjantów. - Ludzie myślą, że kto smaruje, dalej zajedzie. Proszę jednak pamiętać, że meta zawsze będzie w areszcie - ostrzega naczelnik wydziału korupcyjnego.

Zdaniem doktora Michała Gramatyki, naukowca z katedry kryminalistyki Uniwersytetu Śląskiego, liczba ujawnianych przestępstw korupcyjnych będzie rosła z roku na rok. - Policja jest coraz bardziej profesjonalna i tworzy specjalizujące się do walki z taką przestępczością wydziały, nawet w komendach miejskich - mówi doktor Gramatyka.

Przeczytaj: Czarny notes prezesa pogrąża dyrektorów kopalń



Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

  • Socjolog: Korupcja stała się sposobem na życie vito3 03.02.10, 21:00

    a moze to odwet na mieszkancach podbeskidzia oni nam kradna samochody to my od nich lapowki ciekawe co na to faszysta smolorz na pewno zna wyjasnienie tego fenomenu.a tak na powaznie »

  • Łapówy były i będą - jak urestwo j-50 03.02.10, 23:49

    Łapownictwo jest chyba zawodem starszym niż urestwo. Bo sam bóg zażądał swoistych łapów od ludzi. Coś tam mu trzeba było sfajczyć (jakieś jagnię), żądał chwalenia siebie jak dziadowski szef »

  • Socjolog: Korupcja stała się sposobem na życie maxymus1 04.02.10, 00:24

    Dlaczeg Państwo się zajmujecie tylko lekarzami? Gro tych ludzi to uczciwi lekarze, ale przyznaję nie wszyscy. A proszę się uprzejmje zająć urzędnikami lokalowymi! To istne siedlisko zła i »