Uszok, Górski i Frankiewicz. Ciężko im będzie wygrać

Przemysław Jedlecki
2010-01-15 , aktualizacja: 15.01.2010 12:58
A A A Drukuj
Coraz mniej osób chce głosować na prezydenta Piotra Uszoka - wynika z sondażu PBS DGA dla "Gazety". Gdyby wybory odbyły się teraz, w drugiej turze o reelekcję musieliby walczyć nie tylko Uszok, ale również prezydenci Gliwic i Sosnowca


Z sondażu PBS DGA dla "Gazety" wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w Katowicach już dziś, to na Uszoka głosowałoby 39,6 proc. mieszkańców. - Podchodzę do tego wyniku z pokorą. Gdy pełni się władzę i podejmuje nie zawsze popularne decyzje, efektem może być mniejsze poparcie. To jednak zmusza także do działania i pilnowania dobrego poziomu zarządzania miastem - mówi prezydent Katowic.

Z badań wynika jednak, że poparcie dla Uszoka spada. Gdy w 2008 roku prezentowaliśmy podobny sondaż, prezydenta chciało ponownie poprzeć 49 proc. wyborców. Cztery lata temu Uszok zdeklasował kontrkandydatów i zdobył trzy czwarte wszystkich głosów.

Mieszkańcy nie poparliby jednak kandydata żadnej partii politycznej. Na przedstawiciela Platformy Obywatelskiej chciałoby dziś głosować tylko 10,5 proc. katowiczan. Na kandydata PiS-u dwa razy mniej!

- Ale my jeszcze nie ogłosiliśmy nazwiska naszego kandydata. Gdy ludzie je poznają, wynik sondażu może być zupełnie inny - uważa Adam Matusiewicz, szef katowickiej PO. - Tym bardziej, że tendencja poparcia Uszoka jest spadkowa. Mam wrażenie, że trudno ją będzie przełamać - dodaje.

Z badań PBS DGA wynika, że w pierwszej turze wyborów nie wygrałby także Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Dziś gotowych jest go poprzeć 34,4 proc. mieszkańców, czyli o niecałe 4 proc. mniej niż w sondażu sprzed dwóch lat. Górski jest jednak zadowolony. - To dobry wynik, ponieważ Sosnowiec to trudne miasto do rządzenia. Straciliśmy kopalnie, przemysł ciężki, pogorszyła się sytuacja kolei. Możemy polegać tylko na własnych siłach - podkreśla Górski. W Sosnowcu, podobnie jak w Katowicach, ludzie nie poparliby kandydata wskazanego przez partię polityczną. Nominat PO mógłby liczyć na 8 proc. głosów sosnowiczan.

Arkadiusz Chęciński, lider sosnowieckiej PO mimo wszystko wierzy w sukces wyborczy. - Jest szansa na zmianę ekipy rządzącej Sosnowcem. Wiele osób nie wie jeszcze na kogo zagłosuje. Myślę, że przy dobrej kampanii uda nam się przekonać ich do naszego kandydata - komentuje.

Zwolennikiem wiary w zmiany jest też Andrzej Gałażewski, lider gliwickiej PO. Kandydata tej partii gotowych jest dziś poprzeć 12,3 proc. wyborców. To wyraźnie więcej niż w Katowicach czy Sosnowcu. - Widać, że mieszkańcy oczekują zmian. Zgadzam się, że w wyborach prezydenckich bardzo liczy się jednak nazwisko, a dopiero potem partyjny szyld. Dlatego wiele może się zmienić, gdy poznamy wszystkich kandydatów - ocenia Gałażewski.

Prezydent Zygmunt Frankiewicz, który z poparciem 31,1 proc. mieszkańców musi być przygotowany na walkę w drugiej turze, zachowuje spokój. Dwa lata temu cieszył się poparciem 40 proc. wyborców. - Płacę za niepopularne decyzje. Krytykowano nas np. za to, że wydaliśmy 70 mln zł na uzbrojenie strefy przemysłowej, atakowano za inwestycje drogowe. Dziś widać, że były to decyzje słuszne, bo strefa daje ludziom pracę. Jestem pewien, że za jakiś czas wszyscy się przekonają, że również decyzja o likwidacji tramwajów była dobrym posunięciem - ocenia prezydent Frankiewicz.

Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego zwraca jednak uwagę na to, że w każdym z badanych miast aż jedna piąta wyborców nie wie jeszcze na kogo zagłosuje. - To pokazuje, że ludzie są zmęczeni brakiem alternatywy. Gdyby teraz w jednym z tych miast wystartował ktoś z dobrym nazwiskiem i mocną kampanią, miałby ogromną szansę zdobyć silny front zwolenników - mówi Słupik. Jego zdaniem rządzący miastami prezydenci nie mają teraz żadnej poważnej konkurencji. - Niemniej jednak widać, że poparcie wyborców dla nich spada i jazdę w dół może być trudno zatrzymać. Szczerze mówiąc spodziewałem się, że na kilka miesięcy przed wyborami poparcie dla nich będzie wyższe, w okolicach 50 proc. - komentuje wyniki badania Słupik.

Badanie przeprowadzone przez PBS DGA w dniach 7-11 grudnia 2009 r. na reprezentatywnej grupie 507 osób (Katowice), w dniach 15-21 grudnia 2009 r. na reprezentatywnej grupie 514 osób (Sosnowiec), w dniach 30 listopada-3 grudnia 2009 r. na reprezentatywnej grupie 500 osób (Gliwice).

Co się zmieniło na lepsze w miastach, a co na gorsze za rządów prezydentów Piotra Uszoka, Kazimierza Górskiego i Zygmunta Frankiewicza? - czytaj w sobotniej "Gazecie"

Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów