Zdjęcia złodziei w sieci pomogły zdobyć ich nazwiska

Marcin Pietraszewski
2010-01-05 , aktualizacja: 05.01.2010 21:00
A A A Drukuj
Prywatny detektyw, który ujawnił w sieci zdjęcia złodziei okradających sklep w Chorzowie, przekazał we wtorek policji nazwiska sprawców. Nieoficjalnie wiadomo, że wskazali ich internauci. - Zweryfikujemy te informacje - zapewnia komenda
Zdjęcia trzech młodych mężczyzn włamujących się i myszkujących w Wigilię po sklepie przy ul. Karola Miarki w Chorzowie w internecie pojawiły się tuż po świętach. Na kilku fotografiach wyraźnie widać twarz jednego ze sprawców oraz zakapturzone sylwetki jego kompanów. Ich łupem padło 28 tys. zł oraz 500 paczek papierosów.

Fotografie sprawców wraz z prośbą o ich identyfikację do sieci wrzucił wynajęty przez właścicieli sklepu prywatny detektyw Arkadiusz Andała. - Tego wymagał interes społeczny - wyjaśniał. Prokuratura ostrzegła jednak, że takie działanie jest niezgodne z prawem, bo wizerunek jest dobrem szczególnym i jego publikacja wymaga zgody widniejącej na nim osoby. Nawet, jeżeli jest to przestępca.

Publikacja przyniosła jednak efekt. Z informacjami o włamywaczach zadzwoniło kilkadziesiąt osób. We wtorek Andała przekazał ich nazwiska chorzowskiej policji. - Teraz piłeczka jest po stronie stróżów prawa - mówi detektyw. Nie chce zdradzić, w jaki sposób zdobył dane sprawców. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że przyczynili się do tego internauci.

- Bardzo dokładnie zweryfikujemy informacje przekazane przez pana Andałę - zapewnia sierżant sztabowy Justyna Dziedzic, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Chorzowie. W prywatnych rozmowach policjanci twierdzą jednak, że ustalili te same nazwiska, ale obawiają się, iż internetowa publikacja utrudni zatrzymanie podejrzanych.

Czy to oznacza, że właściciele sklepu i detektyw zostaną ukarani za złamanie prawa i utrudnianie śledztwa? Prokuratura i policja nie wypowiadają się na ten temat. Zdaniem prawników z biura Rzecznika Praw Obywatelskich mogą oni uniknąć zarzutów. - Ich działanie nie było bezprawne, bo służyło interesowi społecznemu, jakim było wykrycie sprawców przestępstwa - wyjaśnia Marta Kukowska, rzeczniczka prasowa RPO.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów