Zdjęcia złodziei w sieci pomogły zdobyć ich nazwiska
2010-01-05
, aktualizacja: 05.01.2010 21:00
Prywatny detektyw, który ujawnił w sieci zdjęcia złodziei okradających sklep w Chorzowie, przekazał we wtorek policji nazwiska sprawców. Nieoficjalnie wiadomo, że wskazali ich internauci. - Zweryfikujemy te informacje - zapewnia komenda
ZOBACZ TAKŻE
- Napisy.org: Nie będzie więzienia za tłumaczenie filmów (28-04-10, 12:53)
- Złodziej ukrywał się na zaśnieżonym dachu. Pięć godzin! (09-01-10, 00:17)
- Urzędnik bardzo chciał sprzedać ziemię bez przetargu (07-01-10, 23:22)
- Policjant założył gang, który wyłudzał odszkodowania (01-01-10, 18:26)
- Ukradli rower gangsterowi, który napadał na konwoje (28-12-09, 09:35)
- Zakonnice dostały ziemię dzięki sfałszowanej opinii (17-12-09, 10:15)
- Z baru w komendzie skradziono 50 tys. zł. Tylko! (11-12-09, 22:00)
- Kłaniali się złodziejowi, bo myśleli, że to... profesor (08-12-09, 17:59)
Zdjęcia trzech młodych mężczyzn włamujących się i myszkujących w Wigilię po sklepie przy ul. Karola Miarki w Chorzowie w internecie pojawiły się tuż po świętach. Na kilku fotografiach wyraźnie widać twarz jednego ze sprawców oraz zakapturzone sylwetki jego kompanów. Ich łupem padło 28 tys. zł oraz 500 paczek papierosów.
Fotografie sprawców wraz z prośbą o ich identyfikację do sieci wrzucił wynajęty przez właścicieli sklepu prywatny detektyw Arkadiusz Andała. - Tego wymagał interes społeczny - wyjaśniał. Prokuratura ostrzegła jednak, że takie działanie jest niezgodne z prawem, bo wizerunek jest dobrem szczególnym i jego publikacja wymaga zgody widniejącej na nim osoby. Nawet, jeżeli jest to przestępca.
Publikacja przyniosła jednak efekt. Z informacjami o włamywaczach zadzwoniło kilkadziesiąt osób. We wtorek Andała przekazał ich nazwiska chorzowskiej policji. - Teraz piłeczka jest po stronie stróżów prawa - mówi detektyw. Nie chce zdradzić, w jaki sposób zdobył dane sprawców. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że przyczynili się do tego internauci.
- Bardzo dokładnie zweryfikujemy informacje przekazane przez pana Andałę - zapewnia sierżant sztabowy Justyna Dziedzic, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Chorzowie. W prywatnych rozmowach policjanci twierdzą jednak, że ustalili te same nazwiska, ale obawiają się, iż internetowa publikacja utrudni zatrzymanie podejrzanych.
Czy to oznacza, że właściciele sklepu i detektyw zostaną ukarani za złamanie prawa i utrudnianie śledztwa? Prokuratura i policja nie wypowiadają się na ten temat. Zdaniem prawników z biura Rzecznika Praw Obywatelskich mogą oni uniknąć zarzutów. - Ich działanie nie było bezprawne, bo służyło interesowi społecznemu, jakim było wykrycie sprawców przestępstwa - wyjaśnia Marta Kukowska, rzeczniczka prasowa RPO.
Fotografie sprawców wraz z prośbą o ich identyfikację do sieci wrzucił wynajęty przez właścicieli sklepu prywatny detektyw Arkadiusz Andała. - Tego wymagał interes społeczny - wyjaśniał. Prokuratura ostrzegła jednak, że takie działanie jest niezgodne z prawem, bo wizerunek jest dobrem szczególnym i jego publikacja wymaga zgody widniejącej na nim osoby. Nawet, jeżeli jest to przestępca.
Publikacja przyniosła jednak efekt. Z informacjami o włamywaczach zadzwoniło kilkadziesiąt osób. We wtorek Andała przekazał ich nazwiska chorzowskiej policji. - Teraz piłeczka jest po stronie stróżów prawa - mówi detektyw. Nie chce zdradzić, w jaki sposób zdobył dane sprawców. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że przyczynili się do tego internauci.
- Bardzo dokładnie zweryfikujemy informacje przekazane przez pana Andałę - zapewnia sierżant sztabowy Justyna Dziedzic, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Chorzowie. W prywatnych rozmowach policjanci twierdzą jednak, że ustalili te same nazwiska, ale obawiają się, iż internetowa publikacja utrudni zatrzymanie podejrzanych.
Czy to oznacza, że właściciele sklepu i detektyw zostaną ukarani za złamanie prawa i utrudnianie śledztwa? Prokuratura i policja nie wypowiadają się na ten temat. Zdaniem prawników z biura Rzecznika Praw Obywatelskich mogą oni uniknąć zarzutów. - Ich działanie nie było bezprawne, bo służyło interesowi społecznemu, jakim było wykrycie sprawców przestępstwa - wyjaśnia Marta Kukowska, rzeczniczka prasowa RPO.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Zdjęcia złodziei w sieci pomogły zdobyć ich naz...
vito3
07.01.10, 17:44
wiedzieli i nie zatrzymali dobre»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

