Gangster za 15 tysięcy zł załatwił sobie ułaskawienie
2009-12-29
, aktualizacja: 29.12.2009 19:34
Znany gangster z Zabrza kupił osiem zaświadczeń lekarskich, z których wynikało, iż cierpi na chorobę nowotworową. Na tej podstawie sąd najpierw odroczył wykonanie mu kary, a potem prezydent go ułaskawił.
ZOBACZ TAKŻE
- Urzędnik bardzo chciał sprzedać ziemię bez przetargu (07-01-10, 23:22)
- Zdjęcia złodziei w internecie. Będzie za to kara? (04-01-10, 21:27)
- Dyrektorzy szpitali wzięli 3 miliony złotych łapówek? (01-01-10, 20:21)
- Policjant założył gang, który wyłudzał odszkodowania (01-01-10, 18:26)
- Dyrektor kopalni rozdawał węgiel kościołom i klubom (29-12-09, 16:30)
- Pedofil z Chorzowa zmuszał własne dzieci do prostytucji (17-12-09, 20:23)
- Zakonnice dostały ziemię dzięki sfałszowanej opinii (17-12-09, 10:15)
- Złodziej schował się w... lodówce. I nabawił się kataru (14-12-09, 12:19)
- Komandos powiedział prawdę, więc go gnoili (13-12-09, 20:11)
- Mamy dowody, z których wynika, iż Krystian F. za fikcyjną dokumentację medyczną zapłacił 15 tysięcy zł - mówi prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która we wtorek zakończyła śledztwo w tej sprawie.
Krystian F. pod koniec lat 90. został skazany na parę lat więzienia za włamania, ale nie siedział zbyt długo. Zdaniem śledczych kupił osiem zaświadczeń lekarskich, z których wynikało, iż cierpi na chorobę nowotworową. Dokumenty za łapówkę miał wystawić doktor Maciej S., były zastępca dyrektora dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu. Na podstawie wyników badania histopatologicznego napisał, że gangster cierpi na złośliwą odmianę raka. Okazało się, że przesłany do badań wycinek pobrano od innej osoby. Dzięki temu sąd sześciokrotnie odraczał "śmiertelnie choremu" Krystianowi F. wykonanie kary, a w 2000 r. na wniosek ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego został on ułaskawiony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Śledztwo w tej sprawie prokuratura wszczęła na podstawie zawiadomienia złożonego przez dziennikarkę "Rzeczpospolitej".
Po wyjściu na wolność F. przez siedem lat terroryzował Zabrze. Zatrzymano go dopiero w 2007 r. Lista przedstawionych mu zarzutów jest długa: wymuszenia rozbójnicze, wyłudzenia kredytów, oszustwa komunikacyjne, nielegalne posiadanie broni z tłumikiem i paserstwo kradzionych aut. Mężczyzna czuł się bezkarny, bo liście w jego ogródku grabił korumpowany przez niego operacyjny oficer zabrzańskiej policji.
Krystian F. udzielał też pożyczek. Zdaniem śledczych siłą zmuszał potem dłużników do spłaty odsetek wielokrotnie przekraczających kwotę kredytu. Ci, którzy nie mieli z czego zwrócić długu, byli angażowani do udziału w fikcyjnych kolizjach lub wyłudzaniu kredytów z banków. I tak np. mechanik samochodowy, który był mu winny 20 tys. zł, oddał mu 130 tys. zł.
Krystian F. pod koniec lat 90. został skazany na parę lat więzienia za włamania, ale nie siedział zbyt długo. Zdaniem śledczych kupił osiem zaświadczeń lekarskich, z których wynikało, iż cierpi na chorobę nowotworową. Dokumenty za łapówkę miał wystawić doktor Maciej S., były zastępca dyrektora dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu. Na podstawie wyników badania histopatologicznego napisał, że gangster cierpi na złośliwą odmianę raka. Okazało się, że przesłany do badań wycinek pobrano od innej osoby. Dzięki temu sąd sześciokrotnie odraczał "śmiertelnie choremu" Krystianowi F. wykonanie kary, a w 2000 r. na wniosek ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego został on ułaskawiony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Śledztwo w tej sprawie prokuratura wszczęła na podstawie zawiadomienia złożonego przez dziennikarkę "Rzeczpospolitej".
Po wyjściu na wolność F. przez siedem lat terroryzował Zabrze. Zatrzymano go dopiero w 2007 r. Lista przedstawionych mu zarzutów jest długa: wymuszenia rozbójnicze, wyłudzenia kredytów, oszustwa komunikacyjne, nielegalne posiadanie broni z tłumikiem i paserstwo kradzionych aut. Mężczyzna czuł się bezkarny, bo liście w jego ogródku grabił korumpowany przez niego operacyjny oficer zabrzańskiej policji.
Krystian F. udzielał też pożyczek. Zdaniem śledczych siłą zmuszał potem dłużników do spłaty odsetek wielokrotnie przekraczających kwotę kredytu. Ci, którzy nie mieli z czego zwrócić długu, byli angażowani do udziału w fikcyjnych kolizjach lub wyłudzaniu kredytów z banków. I tak np. mechanik samochodowy, który był mu winny 20 tys. zł, oddał mu 130 tys. zł.
Przeczytaj: Ukradli rower gangsterowi, który napadał na konwoje
- 38 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
27 głosów
-
Dobra spólke bandziorek zalozyl.
12.12a1
30.12.09, 08:44
Lekarz robiacy lewe kwity,policjant sprzatajacy w pocie czola bandytyogródek,pewnie w niej tez byl ten pan prezydent z SLD,który ma zarzutzabójstwa.Takich sytuacji bylo i jest setki a moze i»
-
dlaczego glupie bydle nazywacie gangsterem?
wybitniemadry
30.12.09, 08:45
boicie sie wszyscy zwyklego gnoja i lajze , a wystarczy jedna kulka»
-
Gangster za 15 tysięcy zł załatwił sobie ułaska...
loppe
30.12.09, 08:51
Znaczy z tekstu wynika że ułaskawienie załatwił sobie włamywacz, który tak się po tym rozzuchwalił że został gangsterem i ostatnio już gangstera przymknięto»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

