Interaktywne rogaliki zachęcają do nauki j. francuskiego

Magdalena Warchala
2009-10-16 , aktualizacja: 16.10.2009 00:07
A A A Drukuj
Paryż, Francja Shutterstock Paryż, Francja
Od tego roku gimnazjaliści uczą się w szkole aż dwóch języków obcych. Francuzi postanowili to wykorzystać do promocji swojego języka w Polsce. Kuszą uczniów... rogalikami.
ZOBACZ TAKŻE
Nie chodzi o jadane nad Sekwaną croissanty, ale o e-beamy, elektroniczne urządzenia w kształcie rogala, które, przyczepione przyssawkami do białej tablicy, zmieniają ją w interaktywną. Dzięki połączeniu z laptopem i projektorem, można na niej wyświetlać fotografie, obrazki i teksty. Używając elektronicznego flamastra, uczniowie mogą pisać po tablicy niczym kredą: łączyć obrazki z podpisami, uzupełniać luki w tekście, opisywać mapy.

- Lekcje będą dużo atrakcyjniejsze, bo młodzież uwielbia nowinki technologiczne. A rogal jest wygodny, ponieważ mogę go nosić z klasy do klasy - cieszy się Sabina Korso-Feciane, romanistka z katowickiego ZSO nr 1 im. Kopernika, który niedawno dostał e-beama od Ambasady Francuskiej.

Oprócz tej szkoły podobne upominki otrzymało jeszcze 16 innych w województwie śląskim, a w całym kraju w sumie setka. To pomysł Francuzów na zachęcenie polskich gimnazjów do nauczania ich ojczystej mowy. Pojawił się w lutym, gdy Ministerstwo Edukacji Narodowej zadecydowało, że od września, począwszy od pierwszej klasy, gimnazjaliści będą mieć lekcje nie jednego, lecz dwóch języków obcych. Dotąd uczyli się najczęściej angielskiego lub niemieckiego.

Francois Barry Delongchamps, ambasador Francji, całym sercem popiera zachęcanie młodych Polaków do nauki francuskiego. Jego urzędnicy podkreślają, że francuski jest drugim najważniejszym językiem w Europie, a Francja - największym inwestorem zagranicznym (a zatem i pracodawcą) w naszym kraju.

W marcu w Warszawie Ambasada Francji i Instytut Francuski zorganizowały konferencję, podczas której przekonywano, że w polskich szkołach warto uczyć języka Balzaca. Obiecało też e-beamy i pakiety programów edukacyjnych dla szkół najbardziej zaangażowanych w jego promocję. W przyszłym roku następne sto zestawów trafi z kolei do placówek, które dopiero w tym roku wprowadziły francuski do planów zajęć.

Katowickie kuratorium oświaty właśnie opracowuje raport na temat języków nauczanych w gimnazjach.

- Ze wstępnych danych wynika, że lekcje najpopularniejszego angielskiego i niemieckiego prowadzi podobna liczba szkół. Francuski jest na drugim miejscu, ale kuratorium intensywnie współpracuje z Francuzami, choćby korzystając z ich doświadczeń przy wprowadzaniu do szkół netbooków. Chcemy zacieśniać tę współpracę - mówi Anna Wietrzyk, rzeczniczka kuratorium.

Polecamy: Szkoły nie chcą latających po klasach marchewek



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos