Matki się wkurzyły! Huśtawek nie ma, a obiecywali

Jacek Madeja
2009-07-26 , aktualizacja: 26.07.2009 22:58
A A A Drukuj
Dzieci już sobie wymarzyły, jak plac zabaw mógłby wyglądać. Ich mamy przekażą teraz te rysunki szefom Kompanii Węglowej Fot. Przemek Jendroska/AG Dzieci już sobie wymarzyły, jak plac zabaw mógłby wyglądać. Ich mamy przekażą teraz te rysunki szefom Kompanii Węglowej
- Jeśli plac zabaw nie wróci, to jak górnicy zrobimy pikietę pod Kompanią Węglową - grożą mamy z bytomskich Miechowic. Na początek chcą wręczyć szefom górniczej centrali dziecięce rysunki.
ZOBACZ TAKŻE
Kopalniane osiedle w Miechowicach to w opinii mieszkańców jedno z najsmutniejszych miejsc w Bytomiu. Z gwarnych niegdyś podwórek poznikały w ostatnich latach huśtawki i drabinki, a nawet ławki. - Gdzie tu usiąść i pogadać z sąsiadem? Chyba tylko na krawężniku - pieklą się mieszkańcy.

Jakby tego wszystkiego było mało, w ubiegłym roku robotnicy zdemontowali w rejonie ulic Dzierżonia i Francuskiej największy osiedlowy plac zabaw. Od przedstawicieli Kompanii Węglowej, która jest administratorem osiedla, mieszkańcy usłyszeli, że karuzele, huśtawki i drabinki wkrótce wrócą - nowe i bezpieczniejsze. - I na obietnicach się skończyło. Została tylko piaskownica i dwie ławeczki, a kiedyś można było tu wysłać dziecko i mieć pewność, że sąsiadka będzie pilnowała, żeby nic złego się nie stało - mówi Barbara Maligłówka, mama czteroletniej Zuzanny i sześcioletniej Julki.

Irena Wróbel, która na osiedlu mieszka od czasu, kiedy bloki zostały wybudowane, wspomina, że mieszkańcy sami dbali o karuzele i huśtawki. - Mąż je malował i smarował. To było miejsce, gdzie nie tylko bawiły się maluchy. Tu spotykali się wszyscy mieszkańcy. Nie oddamy go - mówi Wróbel.

Gdy plac zabaw zniknął, zdenerwowane mamy zaczęły zasypywać skargami Kompanię Węglową i bytomski magistrat. Zebrały ponad 500 podpisów w obronie skweru. - Teraz dzieci nie mają tu co robić. W maju miasto wybudowało malutki placyk zabaw na skraju osiedla, ale to za mało. Do huśtawek jest tak wielu chętnych, że trzeba stać w długiej kolejce. Niektórzy wyprawiają się na plac zabaw na sąsiednie osiedle, ale to daleko - skarży się Katarzyna Jaksik-Lądwik.

Problem z placem zabaw miał zniknąć po przekazaniu tego miejsca w ręce władz miasta. Kompania Węglowa wycofała się jednak z obietnicy w tej sprawie. Poirytowane mamy chcą zorganizować pikietę pod siedzibą Kompanii Węglowej. Mają już całe pudło rysunków dzieci, które przedstawiają wymarzony plac zabaw. Podczas protestu maluchy mają je wręczyć szefom górniczej spółki.

Mieszkańcy najbardziej boją się, że w miejscu placu powstaną parking, garaże albo ogródek piwny. Nie podoba się to nie tylko mamom. - Nie ma mowy, żeby coś takiego tu powstało. Wtedy tu dojdzie do regularnej bitwy - zapowiada Marek Cebula, jeden z mieszkańców osiedla.

Polecamy: Stare fotografie udowodnią, że Bytom był piekny



Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów