Śląskie słowo: Ipi

mn
2009-07-15 , aktualizacja: 15.07.2009 19:43
A A A Drukuj
- Ty mosz chyba ipi! - zareagowała na nasz telefon z prośbą o podanie swojego ulubionego śląskiego słowa aktorka Joanna Bartel. - Ale fioła mam i ja - wyjaśniła po chwili.
Joanna Bartel
Fot. Marcin Tomalka / AG
Joanna Bartel
ZOBACZ TAKŻE
Znana z poczucia humoru śląska aktorka i satyryczka za "ipi" bardzo tęskniła. - Przez długi czas mieszkałam za granicą. Tam nikt go nie używał - żali się Bartel.

Gdy wróciła, wszyscy z jej otoczenia nagle dostawali "ipi". - Fioła podejrzewałam u każdego. Bo ludzie zmienili się przez te wszystkie lata. Ale na dobre, bo śląskie "ipi" nie jest wulgarne czy obraźliwe. Sama mam "ipi" - przekonuje gwiazda serialu "Święta wojna".

Lubi je za dźwięczne brzmienie i treściwość. - Jest krótkie i oszczędne, a często potrafi oddać cały charakter człowieka - argumentuje aktorka. Zapewnia, że za jej sprawą to śląskie słowo zna już pół Polski.

A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Czekamy na propozycje do końca października. Swoje kandydatury (wraz z krótkim uzasadnieniem, nie dłuższym niż strona A4) przysyłajcie na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też przynieść do Muzeum Śląskiego w Katowicach i zostawić w sekretariacie. Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety". Zwycięzca dostanie 500 zł i bon na 200 zł, za który będzie mógł zrobić zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane i wydane w specjalnej publikacji.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy