Wielka rowerowa miłość
2009-07-14
, aktualizacja: 14.07.2009 13:30
Klamka z rowerowych pedałów, sufitowa lampa z koła, zegary z zębatek - tak wygląda mieszkanie 81-letniego fana kolarstwa z Tychów. Ewald Bereska właśnie szykuje się na wycieczkę szlakiem zamków nad Loarą. Rowerową oczywiście.
50-metrowe mieszkanie pana Ewalda to dowód jego miłości. "Poroże" z siodełka i kierownicy. Stolik z roweru, a na nim mnóstwo pucharów zdobytych podczas zawodów kolarskich. Miniaturowe rowerki ze szkła, wikliny i ceramiki znajdują się we wszystkich kątach pokoju. Specjalne albumy przeznaczone są na kolekcję pocztówek. Rzecz jasna z rowerami.
Nawet choinka u Ewalda Bereski wygląda inaczej. - Nie ma bombek, tylko łożyska, zębatki i łańcuchy - mówi w rozmowie z reporterką Radia TOK FM.
Późna miłość
Na miłość do rowerów pan Ewald zapadł tuż po przejściu na emeryturę. - Nagle zrobiło się więcej czasu - wyjaśnia. Jego pasję podziela 81-letnia żona Teresa, która często towarzyszy mu podczas rowerowych wycieczek. Zgodnie twierdzą, że kolarstwu zawdzięczają dobrą kondycję. Rówieśnicy mogą im pozazdrościć nie tylko zdrowia, ale i wspomnień. Razem - na rowerach - zwiedzili, między innymi, Austrię, Czechy, Lichtenstein, Niemcy i Szwajcarię.
Nawet choinka u Ewalda Bereski wygląda inaczej. - Nie ma bombek, tylko łożyska, zębatki i łańcuchy - mówi w rozmowie z reporterką Radia TOK FM.
Późna miłość
Na miłość do rowerów pan Ewald zapadł tuż po przejściu na emeryturę. - Nagle zrobiło się więcej czasu - wyjaśnia. Jego pasję podziela 81-letnia żona Teresa, która często towarzyszy mu podczas rowerowych wycieczek. Zgodnie twierdzą, że kolarstwu zawdzięczają dobrą kondycję. Rówieśnicy mogą im pozazdrościć nie tylko zdrowia, ale i wspomnień. Razem - na rowerach - zwiedzili, między innymi, Austrię, Czechy, Lichtenstein, Niemcy i Szwajcarię.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

