Wielka rowerowa miłość

Aleksandra Brodziak, as Radio TOK FM
2009-07-14 , aktualizacja: 14.07.2009 13:30
A A A Drukuj
Klamka z rowerowych pedałów, sufitowa lampa z koła, zegary z zębatek - tak wygląda mieszkanie 81-letniego fana kolarstwa z Tychów. Ewald Bereska właśnie szykuje się na wycieczkę szlakiem zamków nad Loarą. Rowerową oczywiście.
50-metrowe mieszkanie pana Ewalda to dowód jego miłości. "Poroże" z siodełka i kierownicy. Stolik z roweru, a na nim mnóstwo pucharów zdobytych podczas zawodów kolarskich. Miniaturowe rowerki ze szkła, wikliny i ceramiki znajdują się we wszystkich kątach pokoju. Specjalne albumy przeznaczone są na kolekcję pocztówek. Rzecz jasna z rowerami.

Nawet choinka u Ewalda Bereski wygląda inaczej. - Nie ma bombek, tylko łożyska, zębatki i łańcuchy - mówi w rozmowie z reporterką Radia TOK FM.

Późna miłość

Na miłość do rowerów pan Ewald zapadł tuż po przejściu na emeryturę. - Nagle zrobiło się więcej czasu - wyjaśnia. Jego pasję podziela 81-letnia żona Teresa, która często towarzyszy mu podczas rowerowych wycieczek. Zgodnie twierdzą, że kolarstwu zawdzięczają dobrą kondycję. Rówieśnicy mogą im pozazdrościć nie tylko zdrowia, ale i wspomnień. Razem - na rowerach - zwiedzili, między innymi, Austrię, Czechy, Lichtenstein, Niemcy i Szwajcarię.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos