Janiczek
2009-07-05
, aktualizacja: 06.07.2009 12:45
Prof. Jacek Rykała, artysta plastyk urodzony w Sosnowcu, długo zastanawiał się, które ze śląskich słów jest najmilsze dla ucha. Wahał się pomiędzy bajtlem i familokiem, by w końcu wybrać janiczka.
ZOBACZ TAKŻE
- Szukamy najpiękniejszego śląskiego słowa (28-06-09, 19:04)
- Janiczek to małe światełko. To bardzo obrazowy i sugestywny wyraz, jak wiele słów w śląskiej gwarze. Człowiek od razu zastanawia się, w jaki sposób powstało. Takie myślenie na tyle pobudza moją wyobraźnię, że mógłbym na postawie tego jednego słowa stworzyć opowiadanie. Nie wykluczam, że wkrótce takie dzieło powstanie - zapowiada artysta.
Rykała wspomina, że jako Zagłębiak długi czas nie miał kontaktu z gwarą. Zmieniło się to z chwilą podjęcia studiów w katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Na roku miał nie byle jaką nauczycielkę, bo Joannę Bartel. - Ona dawała nam niesamowite popisy. Chyba wtedy język śląski mnie zafascynował i do dzisiaj lubię go chłonąć. Ale nie w cepeliowym wydaniu przeróżnych imprez kulturalnych. Czasem, jeszcze stojąc w kolejce, zdarza się podsłuchać rodowitych Ślązaków. Często nie rozumiem, co mówią, ale jak to pięknie brzmi - mówi Rykała.
A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Czekamy na propozycje do końca października. Swoje kandydatury (wraz z krótkim uzasadnieniem, nie dłuższym niż strona A4) przysyłajcie na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też przynieść do Muzeum Śląskiego w Katowicach i zostawić w sekretariacie.
Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety Wyborczej". Zwycięzca dostanie 500 złotych i bon na 200 zł, za który będzie mógł zrobić zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane w pięknej książce.
Rykała wspomina, że jako Zagłębiak długi czas nie miał kontaktu z gwarą. Zmieniło się to z chwilą podjęcia studiów w katowickiej Akademii Sztuk Pięknych. Na roku miał nie byle jaką nauczycielkę, bo Joannę Bartel. - Ona dawała nam niesamowite popisy. Chyba wtedy język śląski mnie zafascynował i do dzisiaj lubię go chłonąć. Ale nie w cepeliowym wydaniu przeróżnych imprez kulturalnych. Czasem, jeszcze stojąc w kolejce, zdarza się podsłuchać rodowitych Ślązaków. Często nie rozumiem, co mówią, ale jak to pięknie brzmi - mówi Rykała.
A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Czekamy na propozycje do końca października. Swoje kandydatury (wraz z krótkim uzasadnieniem, nie dłuższym niż strona A4) przysyłajcie na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też przynieść do Muzeum Śląskiego w Katowicach i zostawić w sekretariacie.
Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety Wyborczej". Zwycięzca dostanie 500 złotych i bon na 200 zł, za który będzie mógł zrobić zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane w pięknej książce.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



