Dobra uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę

Magdalena Warchala
2009-07-05 , aktualizacja: 06.07.2009 08:33
A A A Drukuj
Promocyjnymi spotami emitowanymi w telewizji i kinach Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce zachęcić młodych ludzi do studiowania kierunków ścisłych. Kampania jest jednak spóźniona, a pierwszy z serii siedmiu filmików już wywołał skandal.
SONDAŻ
Czy reklama jest seksistowska?

Powiela stereotypy, obiegowe opinie. Żenada
Jest śmieszna, z pomysłem. Trafi do grupy docelowej.
Nie mam zdania

Od 1 lipca na antenach największych stacji telewizyjnych, m.in. TVP, TVN, Polsatu, Discovery i Animal Planet, goszczą spoty promujące kierunki matematyczno-przyrodnicze. Są również wyświetlane w kinach przed filmami adresowanymi do młodych widzów. W ten sposób MNiSW chce przekonać kandydatów na studia do wyboru kierunków strategicznych dla gospodarki. Na ich dofinansowanie przeznaczyło 370 mln zł, za które uczelnie mają fundować studentom stypendia w wysokości 1 tys. zł, atrakcyjne zajęcia dodatkowe, płatne staże i wykłady zagranicznych uczonych. Spoty miały informować o tym w przystępny dla młodych ludzi sposób, dlatego przygotowanie ich scenariuszy i reżyserię ministerstwo zleciło Patrykowi Vedze, twórcy popularnych seriali "Twarzą w twarz", "Pitbull" i "Kryminalni".

Pierwszy z serii spotów wywołał jednak skandal. Wszystko przez wypowiedzi bohaterów, którzy radzą koledze, czym powinien kierować się przy wyborze uczelni. "Z uczelnią tak jak z kobietą, musisz znaleźć taką, z której będziesz zadowolony" - podpowiada przyjaciel. A przyjaciółka dodaje: "Tak jak z facetem. Uczelnia musi mieć kasę".

"Nie wiem, jak reklamówka MNiSW (...) ma zachęcić dziewczęta do studiowania nauk ścisłych, skoro odwołuje się do seksistowskiego stereotypu" - grzmiała tuż po premierze spotu blogerka Agata Chełstowska, feministka, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Zwracała uwagę, że spot robi pod górkę akcjom takim jak prowadzona od dwóch lat kampania "Dziewczyny na politechniki".

Tekst Chełstowskiej zacytowała na swojej stronie fundacja Feminoteka. Sprawa poruszyła też uczelnie z województwa śląskiego, które wygrały dotacje na kierunki zamawiane. - Reklama studiów to nie jest zachęcanie do kupna pietruszki czy promocja gwiazd popkultury. O ile w takich przypadkach kontrowersje wokół kampanii mogą przynieść pozytywne rezultaty, o tyle w przypadku studiów niekoniecznie. Szanowany produkt powinien być reklamowany w bardziej subtelny sposób - mówi prof. Robert Tomanek, prorektor do spraw edukacji Akademii Ekonomicznej, która dostanie od ministerstwa prawie 2,5 mln zł na informatykę.

Dominik Penar, rzecznik dąbrowskiej Wyższej Szkoły Biznesu, która w konkursie wygrała prawie 4 mln zł, też na informatykę, przekonuje, że dobra kampania nie powinna łamać zasad dobrego smaku. - Ostatnio świetną akcję promocyjną przeprowadziło województwo śląskie. Przykuwa uwagę, choć nie budzi kontrowersji - mówi Penar.

Z kolei Leszek Zaporowski, rzecznik bielskiej Akademii Techniczno-Humanistycznej, która dostanie prawie 3,9 mln zł na inżynierię środowiska, podkreśla, że w kierunkach zamawianych nie chodzi tylko o kuszenie młodzieży kasą. - Wolałbym, żeby więcej mówiło się o tym, że takie studia są przepustką do atrakcyjnej pracy - mówi Zaporowski.

Po fali krytyki na stronie internetowej ministerstwa pojawiła się już nowa wersja spotu, z której wycięto kontrowersyjne fragmenty, a Bartosz Loba, rzecznik MNiSW, wyjaśnił, że nie miały one utrwalać negatywnych stereotypów.

Jednak prof. Tomanek ma jeszcze jedno zastrzeżenie - uważa, że kampania jest lekko spóźniona. - Nabór trwa u nas do końca przyszłego tygodnia. Kampania musi być naprawdę intensywna, żeby zdołała jeszcze przemówić do kandydatów - mówi.

Dorota Dziuba z biura prasowego MNiSW odpowiada, że akcja nie służy jedynie tegorocznej rekrutacji na studia. - Decyzji o wyborze studiów nie podejmuje się w tydzień ani miesiąc. Działania zachęcające młodych ludzi do wybierania strategicznych kierunków są rozpisane na kilka lat i w takiej perspektywie chcielibyśmy odnieść sukces - zastrzega Dziuba.

Polecamy: W pokoju nauczycielskim dzienniki stoją przy pisuarach



Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Uczelnia jest jak facet, musi mieć kasę flying_ben 06.07.09, 07:29

    Rzecznik ATH mówi: "Wolałbym, żeby więcej mówiło się o tym, że takie studia są przepustką do atrakcyjnej pracy".Jednak atrakcyjność pracy mierzy się przede wszystkim wysokością »

  • Facet, musi mieć kasę a reklama sens w_u_j_e_k 06.07.09, 08:05

    To oczywiste, że facet musi mieć kasę i pod tym względem reklama jest dobra, trafiona i gdyby była wyemitowana w odpowiednim czasie mogłaby odnieść sukces. Młodzi wybierają kierunek studiów »