Ostatnie 20 lat to jednak sukces
04.06.2009
, aktualizacja: 05.06.2009 08:15
Każdemu, kto odwiedzał nasze stoisko w Miasteczku PRL, zadawaliśmy pytanie: czy ostatnie 20 lat w wolnej Polsce to sukces, czy jednak porażka? Wystarczyło wrzucić piłeczkę do szklanej tuby przy odpowiednim napisie.
- W PRL-u się dusiłem, nie mogłem jeździć tam, gdzie chciałem. Dlatego uważam, że ostatnie dwadzieścia lat były dobre. Tylko politycy muszą się poprawić - mówi Maciej Mastalski.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Tusk w Katowicach: Polska stała się wzorem (05-06-09, 22:41)
- Hej dziewczyno, dotknij Bambino (04-06-09, 23:13)
- Milicjant pilnował porządku, bo władza się pchała (04-06-09, 23:11)
GALERIA ZDJĘĆ
- Miasteczko PRL-u na pl. Sejmu Śląskiego (04-06-09, 17:50)
Na Placu Sejmu Śląskiego w Katowicach królowało wczoraj stoisko "Gazety Wyborczej". Ustawiliśmy je w "wolnościowej" części placu (część "reżimowa" przypominała, jak się żyło w PRL-u). Każdemu, kto odwiedzał nasze stoisko, zadawaliśmy pytanie: czy ostatnie 20 lat w wolnej Polsce to sukces, czy jednak porażka? Wystarczyło wrzucić piłeczkę do szklanej tuby przy odpowiednim napisie. Bardzo byliśmy ciekawi wyników.
Już wczesnym przedpołudniem musieliśmy opróżnić z piłeczek tuby po stronie sukcesu, bo nie było ich już gdzie wrzucać. Tuby oznaczone napisem "porażka" świeciły pustkami. Tylko czasami ktoś wrzucał do nich piłeczkę i wyjaśniał:
- Wszystko jest drogie, nie mam za co żyć.
- Jest biurokracja i bałagan.
- Gdyby nie pomoc Unii Europejskiej, to już dawno poszlibyśmy wszyscy z torbami.
- Zdechniemy wszyscy z głodu.
Ale nawet osoby, które stwierdzały, że ostatnie dwudziestolecie to dla nich porażka, stanowczo stwierdzały, że nie może być mowy o powrocie do czasów PRL-u.
- Nigdy, ale to przenigdy nie chciałabym znowu żyć w tamtym czasie. Nie cierpię zakłamania i głupoty. Pewnie, że przez te wszystkie lata można było w Polsce zmienić więcej, ale jak się patrzy na to, co się udało zrobić, to trzeba powiedzieć, że to był sukces - mówiła Małgorzata Hauke.
Piotr Skupiewski, działacz kolejarskiej "Solidarności" przyznaje, że nie wszystko potoczyło się tak, jakby sobie życzył. Żałuje na przykład, że prawicowe partie nie potrafią się ze sobą dogadać. - Powinni być jednością, tak jak jedna jest "Solidarność" - mówi.
Dobrze ocenił ostatnie 20 lat demokracji w Polsce Maciej Mastalski, który na Plac Sejmu Śląskiego przyjechał razem z żoną Teresą. - Wszystko pozytywnie oceniam, poza naszą klasą polityczną, która jeszcze nie całkiem dorosła - mówi. Z PRL-u zapamiętał duszną atmosferę i brak wolności. Mastalski był urzędnikiem i swojemu szefowi musiał zostawiać dokładny adres, gdzie zamierza spędzić urlop. - A my z żoną jeździliśmy na rowerach, więc mówiłem szefowi, że będziemy np. na Kujawach. Szefa krew zalewała, a mnie z kolei irytowała konieczność tłumaczenia się, dlaczego nie byłem na pochodzie pierwszomajowym - wspomina.
Po południu, gdy zakończyło się głosowanie, było już jasne, że dla większości naszych gości ostatnie lata to jednak sukces. Takiego zdania były 743 osoby, przeciwne zdanie miało 212 osób.
Już wczesnym przedpołudniem musieliśmy opróżnić z piłeczek tuby po stronie sukcesu, bo nie było ich już gdzie wrzucać. Tuby oznaczone napisem "porażka" świeciły pustkami. Tylko czasami ktoś wrzucał do nich piłeczkę i wyjaśniał:
- Wszystko jest drogie, nie mam za co żyć.
- Jest biurokracja i bałagan.
- Gdyby nie pomoc Unii Europejskiej, to już dawno poszlibyśmy wszyscy z torbami.
- Zdechniemy wszyscy z głodu.
Ale nawet osoby, które stwierdzały, że ostatnie dwudziestolecie to dla nich porażka, stanowczo stwierdzały, że nie może być mowy o powrocie do czasów PRL-u.
- Nigdy, ale to przenigdy nie chciałabym znowu żyć w tamtym czasie. Nie cierpię zakłamania i głupoty. Pewnie, że przez te wszystkie lata można było w Polsce zmienić więcej, ale jak się patrzy na to, co się udało zrobić, to trzeba powiedzieć, że to był sukces - mówiła Małgorzata Hauke.
Piotr Skupiewski, działacz kolejarskiej "Solidarności" przyznaje, że nie wszystko potoczyło się tak, jakby sobie życzył. Żałuje na przykład, że prawicowe partie nie potrafią się ze sobą dogadać. - Powinni być jednością, tak jak jedna jest "Solidarność" - mówi.
Dobrze ocenił ostatnie 20 lat demokracji w Polsce Maciej Mastalski, który na Plac Sejmu Śląskiego przyjechał razem z żoną Teresą. - Wszystko pozytywnie oceniam, poza naszą klasą polityczną, która jeszcze nie całkiem dorosła - mówi. Z PRL-u zapamiętał duszną atmosferę i brak wolności. Mastalski był urzędnikiem i swojemu szefowi musiał zostawiać dokładny adres, gdzie zamierza spędzić urlop. - A my z żoną jeździliśmy na rowerach, więc mówiłem szefowi, że będziemy np. na Kujawach. Szefa krew zalewała, a mnie z kolei irytowała konieczność tłumaczenia się, dlaczego nie byłem na pochodzie pierwszomajowym - wspomina.
Po południu, gdy zakończyło się głosowanie, było już jasne, że dla większości naszych gości ostatnie lata to jednak sukces. Takiego zdania były 743 osoby, przeciwne zdanie miało 212 osób.
Polecamy: Zobacz galerię zdjęć z Miasteczka PRL
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Ostatnie 20 lat to jednak sukces
polsz
05.06.09, 09:06
puste tuby po stronie porażki? Sporadycznie coś ktoś wrzucał? Ku..., jak kłamiąi manipulują!! W tym samym artykule jest informacja, że na 955 głosów 212 byłoprzeciw. Czyli ponad 20% uznaje »
-
Ostatnie 20 lat to jednak sukces
sandwich1
07.06.09, 11:27
Powiem Wam tak. Sam przeżyłem komunę i chętnie do niej bym wrócił.Bo jak w więzieniu człowiek nie musi się niczym przejmować, zero odpowiedzialności, inicjatywy. Posiłek trzy razy dzienne. »
-
Ostatnie 20 lat to jednak sukces
kamiec
07.06.09, 11:50
polsz,sandwich 1,1stanczyk - jesteście zaślepieni nienawiścią, nie macie w sobieobiektywizmu. W tamtych latach też były stada bezdomnych "nie roboli"mieszkających w slamsach i w altanach »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



