Górnicy zdecydowali: będzie strajk w kopalniach
2009-03-27
, aktualizacja: 28.03.2009 11:37
We wszystkich kopalniach Kompanii Węglowej 7 kwietnia odbędzie się strajk, bo związkowcy nie dogadali się z zarządem w sprawie podwyżki. - Jeśli ktoś uważa, że nam się nie należy, to zapraszam na ścianę - mówi Piotr Jurek, górnik z Piekar Śląskich.
ZOBACZ TAKŻE
- Strajku w Kompanii Węglowej jednak nie będzie (02-04-09, 23:38)
- Strajku w górnictwie nie będzie (02-04-09, 22:52)
- Miliardowe przywileje (31-03-09, 00:00)
- Czy górnicy naprawdę chcą strajku? A związkowcy? (26-03-09, 22:18)
- List prezesa zniechęci górników do strajku? (24-03-09, 20:25)
- Górnicy nie dostali podwyżek. Będzie strajk (19-03-09, 21:43)
- Podwyżki albo przyjęcia. Cios poniżej pasa? (16-03-09, 22:35)
- Prezesi Kompanii chcą obniżenia swoich pensji (12-03-09, 19:27)
- Dwie spółki górnicze zamroziły wynagrodzenia (11-03-09, 21:57)
- Emeryci blokują przyjęcia młodych do kopalń (05-03-09, 01:18)
Jurek, górnik z 25-letnim stażem pracy z Zakładu Górniczego "Piekary", jest za strajkiem i wkurzają go ludzie, opowiadający o tym, że górnicy mają wysokie zarobki. - To mit. Pracuję na samym przodku i moje wynagrodzenie nie dobija nawet do 3 tys. A robota jest koszmarna. Ściana wysoka na metr dwadzieścia, że nawet trudno stanąć. Jeżeli ktoś nie wierzy, to zapraszam na dół - mówi Jurek. Obliczył, że w razie ośmioprocentowej podwyżki pensji dostanie co miesiąc o 130 zł więcej.
Tyle tylko, że zarząd Kompanii na podwyżkę w tej wysokości nie chce się zgodzić. Obiecuje 4,6 proc., ale to dla związkowców za mało. Dlatego w piątek 13 central związkowych jednomyślnie opowiedziało się za protestem. Dwa dni wcześniej w referendum, które odbyło się w kopalniach należących do spółki, za taką decyzją opowiedziały się załogi. Frekwencja w porównaniu do poprzednich takich akcji była niska (tylko 62 proc.), ale 92 proc. ważnych głosów padło za strajkiem. - Tylko w ten sposób możemy skłonić zarząd, by dał górnikom godziwe podwyżki. Decyzja jest nieodwołalna, a z przeprowadzeniem strajku nie będziemy mieli żadnych kłopotów. Nastroje wśród górników są bojowe - przekonuje Bogusław Ziętek, szef Sierpnia '80.
24-godzinny strajk generalny został wyznaczony na 7 kwietnia. 16 kopalń wchodzących w skład Kompanii nie tylko wstrzyma wydobycie, ale również wysyłkę węgla do odbiorców. Szefowie Kompanii obliczyli, że spółka straci na tym co najmniej 40 mln zł. Z tego powodu ciągle szukają sposobów na zapobieżenie protestowi. 2 kwietnia mają się odbyć kolejne rozmowy zarządu ze związkami. Czy Kompania jest gotowa na ustępstwa? - Nie wiem, czy będą nowe propozycje podwyżek, a nawet jeżeli tak, to najpierw powiemy o nich stronie związkowej. Nie będziemy rozmawiać za pośrednictwem mediów - mówi Zbigniew Madej, rzecznik spółki.
Tymczasem prezes Mirosław Kugiel deklaruje, że jest gotowy powołać niezależną firmę audytorską, która oceni obecną i przyszłą sytuację finansową spółki. Wszystko po to, by udowodnić związkom, że Kompanii nie stać dziś na większe podwyżki niż proponowane. Związkowcy do tego pomysłu odnoszą się sceptycznie. - Obecną sytuację firmy dobrze znamy, a co do przyszłości, to pan prezes powinien raczej wynająć wróżkę, a nie audytorów - komentuje Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Górnik Jurek z Piekar Śląskich wolałby sprawę z podwyżkami załatwić trochę inaczej niż centrale związkowe. Najbardziej sprawiedliwe, jego zdaniem, by było, gdyby każdy górnik dostał do ręki określoną kwotę, na przykład 200 zł. Bo przy podwyżce procentowej tacy jak on skorzystają najmniej, a najwięcej dostanie znów dozór, po 300 albo i 400 zł.
Tyle tylko, że zarząd Kompanii na podwyżkę w tej wysokości nie chce się zgodzić. Obiecuje 4,6 proc., ale to dla związkowców za mało. Dlatego w piątek 13 central związkowych jednomyślnie opowiedziało się za protestem. Dwa dni wcześniej w referendum, które odbyło się w kopalniach należących do spółki, za taką decyzją opowiedziały się załogi. Frekwencja w porównaniu do poprzednich takich akcji była niska (tylko 62 proc.), ale 92 proc. ważnych głosów padło za strajkiem. - Tylko w ten sposób możemy skłonić zarząd, by dał górnikom godziwe podwyżki. Decyzja jest nieodwołalna, a z przeprowadzeniem strajku nie będziemy mieli żadnych kłopotów. Nastroje wśród górników są bojowe - przekonuje Bogusław Ziętek, szef Sierpnia '80.
24-godzinny strajk generalny został wyznaczony na 7 kwietnia. 16 kopalń wchodzących w skład Kompanii nie tylko wstrzyma wydobycie, ale również wysyłkę węgla do odbiorców. Szefowie Kompanii obliczyli, że spółka straci na tym co najmniej 40 mln zł. Z tego powodu ciągle szukają sposobów na zapobieżenie protestowi. 2 kwietnia mają się odbyć kolejne rozmowy zarządu ze związkami. Czy Kompania jest gotowa na ustępstwa? - Nie wiem, czy będą nowe propozycje podwyżek, a nawet jeżeli tak, to najpierw powiemy o nich stronie związkowej. Nie będziemy rozmawiać za pośrednictwem mediów - mówi Zbigniew Madej, rzecznik spółki.
Tymczasem prezes Mirosław Kugiel deklaruje, że jest gotowy powołać niezależną firmę audytorską, która oceni obecną i przyszłą sytuację finansową spółki. Wszystko po to, by udowodnić związkom, że Kompanii nie stać dziś na większe podwyżki niż proponowane. Związkowcy do tego pomysłu odnoszą się sceptycznie. - Obecną sytuację firmy dobrze znamy, a co do przyszłości, to pan prezes powinien raczej wynająć wróżkę, a nie audytorów - komentuje Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Górnik Jurek z Piekar Śląskich wolałby sprawę z podwyżkami załatwić trochę inaczej niż centrale związkowe. Najbardziej sprawiedliwe, jego zdaniem, by było, gdyby każdy górnik dostał do ręki określoną kwotę, na przykład 200 zł. Bo przy podwyżce procentowej tacy jak on skorzystają najmniej, a najwięcej dostanie znów dozór, po 300 albo i 400 zł.
Serwis gospodarka poleca: Isle of Grain: Polacy nie czują się zagrożeni
- 42 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Górnicy zdecydowali: będzie strajk w kopalniach
norton2
28.03.09, 04:34
Ten ziętek to największy buc od czasów neolitu.Proponuję zalać wszystkie kopalnie - aby te ciule górniki juz więcej nie pracowały tylko odpoczywały, odpoczywały i się onanizowali na oczach »
-
Górnicy zdecydowali: będzie strajk w kopalniach
pablobodek
29.03.09, 14:27
Sprzedac kopalnie za złotówkę !Ziętek do roboty, na przodek !Te związki to wróg publiczny Nr 1 !!»




