Ślepo zaufał GPS-owi i utopił sobie samochód

ot
2009-01-28 , aktualizacja: 28.01.2009 00:00
A A A Drukuj

26-latek z Dąbrowy Górniczej na pewno zapamięta, że GPS-owi nie wolno bezgranicznie ufać, a samochód dostawczy to nie amfibia. Zignorował znaki ostrzegające przed wjazdem na powstałe rozlewisko i w efekcie musiał ratować się ucieczką, bo jego auto zaczęło tonąć.

26-latek jadący dostawczym mercedesem skręcił z ulicy Kokota w Rudzie Śląskiej Bielszowicach w ulicę Bielszowicką. Znaki, które mijał informowały, że za chwilę dalsza jazda będzie niemożliwa ze względu na powstałe w tym miejscu rozlewisko. Kierowca całkowicie zaufał komunikatom nawigacji satelitarnej i w pewnym momencie jego samochód znalazł się na lodzie. Lód nie wytrzymał ciężaru pojazdu, który zaczął tonąć....


pozostało 58% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów