Graffiti o beskidzkich lasach także w stolicy
2008-09-08
, aktualizacja: 08.09.2008 00:00
125 metrów kwadratowych ma gigantyczne malowidło na dachu warszawskiego biurowca, które nawołuje do ratowania beskidzkich lasów.
125 metrów kwadratowych ma gigantyczne malowidło na dachu warszawskiego biurowca, które nawołuje do ratowania beskidzkich lasów.
Graffiti to część kampanii "Ratujmy beskidzkie lasy" prowadzonej przez bielską Fundację Ekologiczną Arka. Autorami malowidła są Dariusz Paczkowski oraz Wiesław Łysakowski. Warszawa jest kolejnym po Bielsku-Białej miastem, w którym powstało "leśne" graffiti. A wszystko dlatego, że beskidzkim lasom grozi katastrofa....
Graffiti to część kampanii "Ratujmy beskidzkie lasy" prowadzonej przez bielską Fundację Ekologiczną Arka. Autorami malowidła są Dariusz Paczkowski oraz Wiesław Łysakowski. Warszawa jest kolejnym po Bielsku-Białej miastem, w którym powstało "leśne" graffiti. A wszystko dlatego, że beskidzkim lasom grozi katastrofa....

pozostało 59% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





