Ormianin zginął, bo nie chciał płacić?
2008-09-01
, aktualizacja: 01.09.2008 00:00
Zastrzelony w lipcu w Zabrzu Ormian zginął, bo upokorzył rodaka, który chciał nałożyć na niego haracz - wynika z policyjnych ustaleń. Zleceniodawcy i wykonawców zamachu nie ma już jednak w Polsce.
Do zabójstwa 34-letniego Ormianina doszło 19 lipca przed Urzędem Miasta w Zabrzu. Kiedy wsiadał do audi A8, zatrzymała się przy nim czerwona mazda. W środku siedziało dwóch mężczyzn, którzy oddali do niego kilkanaście strzałów z broni maszynowej. 34-latek zginął na miejscu, a jego zabójcy zapadli się pod ziemię.
Policja nie miała wątpliwości, że to była egzekucja. Kilka godzin po tragedii szef śląskiego garnizonu powołał specjalną grupę złożoną z najlepszych specjalistów od zabójstw oraz przestępczości zorganizowanej....
Policja nie miała wątpliwości, że to była egzekucja. Kilka godzin po tragedii szef śląskiego garnizonu powołał specjalną grupę złożoną z najlepszych specjalistów od zabójstw oraz przestępczości zorganizowanej....

pozostało 69% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


