Dobra pamięć o Gierku i trochę gorsza o PRL-u

Przemysław Jedlecki
2008-07-27 , aktualizacja: 27.07.2008 00:00
A A A Drukuj

- Za Gierka żyło się dobrze, to był największy polski przywódca - mówili nad grobem byłego I sekretarza KC PZPR jego miłośnicy. - Pamięć o ciemnej stronie realnego socjalizmu jest wybiórcza - komentuje politolog.

We wtorek minie siedem lat od śmierci Edwarda Gierka. Wiele osób, w tym oficjele, przyszło na grób byłego sekretarza w Sosnowcu Środuli już w sobotę. - To był prawdziwy gospodarz. Troszczył się o ludzi. Gdzie nie poszedł, tam go szanowano. A teraz ludzie tylko na siebie plują - mówił Jan Gocek z Porąbki.

Inni zgromadzeni przy grobie zalety rządów Gierka, pierwszego sekretarza KC PZPR w latach 1970-1980, wymieniali jednym tchem: kolonie dla dzieci za półdarmo, emerytury i renty dla rolników, budowa dróg, fabryk, hut, stoczni, osiedli, szkół, a nawet całych miast, bo w końcu zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną....


pozostało 77% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów