- Chcemy, żeby ludzie w końcu zrozumieli, gdzie żyją, i nie mylili Górnego Śląska ze Śląskiem i województwem śląskim - mówi Tomasz Długosz, nauczyciel wf. z powiatu opolskiego i jeden z czterech łowców felerów. Pozostali to studenci politologii: Adrian Wowra z Odry i Krzysztof Gawliczek z Żor oraz Łukasz Morcinek, uczeń technikum w Jastrzębiu Zdroju.
Denerwuje ich, gdy w mediach można usłyszeć, że coś dzieje się na Śląsku, i zaraz wymienia się Sosnowiec czy Dąbrowę Górniczą, a Katowice przedstawia się jako stolicę Górnego Śląska. - Historyczną stolicą Górnego Śląska jest Opole - mówi Długosz.
Gawliczek: - Wystarczy włączyć prognozę pogody, by się przekonać, jak łatwo o pomyłkę. Z punktu widzenia Warszawy Żywiec i Częstochowa to są śląskie miasta - mówi.
Postanowili zostać łowcami takich felerów. - Nie chcemy nikogo piętnować z powodu pomyłek, ale delikatnie zwracać uwagę. Jeżeli ktoś będzie je powtarzał, to podeślemy mu mapkę Górnego Śląska - zapowiada Długosz. Chcą też przyznawać najdziwniejszej wpadce tytuł "Feler Miesiąca".
O pomoc w tropieniu pomyłek zamierzają też poprosić kogoś z Zagłębia. Tłumaczą, że mieszkańcy tej części województwa śląskiego również powinni mieć swój udział w walce o odpowiednie nazywanie regionu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice