Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ul. Grażyńskiego w Katowicach. Lider Golec uOrkiestra zaparkował swoje audi Q7 i poszedł na spotkanie. Kiedy wrócił, okazało się, że w wozie nie ma tylnej szyby, a ze środka zniknęły dwa laptopy, ubrania i rzeczy osobiste o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Wczoraj pisaliśmy, że w Katowicach, szczególnie w Dolinie Trzech Stawów, grasują złodzieje, którzy kradną rzeczy z samochodów. Tylko w ciągu kilku dni ukradli osiem laptopów oraz dokumenty i nawigacje satelitarne o wartości ponad 30 tys. zł. - Pozbawieni wyobraźni kierowcy zostawiali je na siedzeniach. Wysyłamy tam coraz więcej patroli, ale nie sposób postawić policjanta przed każdym samochodem. Apelujemy do kierowców o rozwagę, bo okazja naprawdę czyni złodzieja - mówi komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach.