Ziobro straszy Ślązaków

Marcin Pietraszewski
2011-09-22 , aktualizacja: 22.09.2011 22:57
A A A Drukuj
Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu
Zamykanie kopalń i hut, grupowe zwolnienia oraz gwałtowne podwyżki cen prądu - taki scenariusz dla Śląska nakreślił w czwartek w Katowicach Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości w rządzie PiS-u.
Zbigniew Ziobro przyjechał do Katowic wspierać kampanię wyborczą PiS
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Zbigniew Ziobro przyjechał do Katowic wspierać kampanię wyborczą PiS
Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu
Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Zbigniew Ziobro przyjechał wspierać Michała Wójcika, kandydata PiS w wyborach do Sejmu
Ziobrę, który przyjechał w czwartek do Katowic wspierać kampanię wyborczą PiS, zapytaliśmy o publikację "Gazety", w której ujawniliśmy, że służby specjalne za rządów PiS-u próbowały powiązać Jarosława Wałęsę, syna byłego prezydenta, z trójmiejskimi gangsterami. Janusz Kaczmarek, były minister MSWiA w rządzie PiS-u, twierdzi, że podczas jednej z narad u premiera Jarosława Kaczyńskiego omawiano tę sprawę, a jej referentem był Bogdan Święczkowski, szef ABW. Z relacji Kaczmarka wynika, że premier miał wtedy powiedzieć, iż "przez młodego wyjdziemy na starego". W ABW zachował się tajny szyfrofaks z meldunkiem o rzekomych związkach syna byłego prezydenta z mafiosami.

Były minister sprawiedliwości nie chciał jednak sprawy komentować. - Chyba na skutek nerwowości "Gazeta Wyborcza" włączyła się w kampanię polityczną, używając takich brudnych metod jak wyciek ze służb specjalnych - stwierdził wczoraj Ziobro. Podkreślił, że prokuratury w całym kraju prowadziły postępowania w sprawie rzekomych nieprawidłowości w organach ścigania za rządów PiS-u. - I wszystkie skończyły się umorzeniem - powiedział były minister sprawiedliwości.

Ziobro wolał skupić uwagę dziennikarzy na swojej przepowiedni, że nasz region czekają wkrótce ciężkie czasy. Powodem ma być "beztroska" Donalda Tuska, który podpisał pakiet klimatyczny. Zgodnie z jego zapisami od 2013 roku zakłady przemysłowe będą musiały kupować prawa do emisji gazów cieplarnianych na specjalnych aukcjach (obecnie są one przyznawane za darmo). Na zasadzie wyjątku polskie elektrownie jeszcze przez sześć lat będą dostawały darmowe pule akcji, ale od 2020 r. obowiązek ich zakupu obejmie już wszystkie zakłady.

- Ten rząd przyjął zobowiązania, które dla tego regionu są drastycznie niebezpieczne. Pakiet klimatyczny oznacza bowiem ograniczenie działalności przemysłu ciężkiego, energia będzie coraz droższa, przedsiębiorstwa będą zmuszone do zwalniania pracowników i przenoszenia produkcji za granicę - wyliczał Ziobro. Dodał, że oznacza to większe bezrobocie na Śląsku. - A przecież ten region powinien być przedmiotem szczególnego sentymentu PO, bo przewodniczący klubu PO jest ze Śląska - mówił eurodeputowany PiS-u u stóp pomnika Wojciecha Korfantego. Zapewnił, że jeśli PiS wygra najbliższe wybory, zrobi wszystko, by renegocjować pakiet lub przynajmniej złagodzić jego skutki.

Zdaniem Jerzego Markowskiego, byłego senatora SLD i wiceministra gospodarki, czarne wizje przedstawiane przez Ziobrę nie mają żadnego pokrycia w faktach. - Kopalnie nie zużywają węgla, tylko go wydobywają, a huty wykorzystują węgiel koksowniczy, który nie ma udziału w emisji objętej pakietem klimatycznym - punktuje europosła Markowski. Przypomina, że jeszcze 20 lat temu polski przemysł o 600 procent przekraczał limity emisji siarki. - A dzisiaj emisja to zaledwie połowa limitu wyznaczonego przez Unię Europejską - podkreślał Markowski. Dodał, że w ostatnich latach Polska o 30 procent zredukowała emisję gazów cieplarnianych. I jest to ogromny sukces, bo pakiet nakładał obowiązek 20-procentowego ograniczenia. - Przestańmy się nim wreszcie straszyć i lepiej pomyślmy, skąd wziąć węgiel, bo jak na razie musimy go importować - mówi były wiceminister gospodarki.

Nieskazitelny - komentuje Przemysław Jedlecki

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, który w czasach rządów PiS-u specjalizował się w rozbijaniu układów, postanowił odwiedzić Katowice. Zbył nasze pytania o spotkanie w kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego w 2007 roku, kiedy - według relacji Janusza Kaczmarka - omawiano rzekome interesy syna byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Generalnie Ziobro jest nieskazitelny i nie ma sobie nic do zarzucenia. Przecież żadna prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości w jego działaniach.

Naprawdę trzeba mieć tupet, żeby używać takich argumentów na Śląsku. Przypomnijmy więc, że słynne śledztwo z jego czasów, które miało dowieść istnienia układu w górnictwie, skończyło się samobójczą śmiercią Barbary Blidy. A skoro Ziobro tak polega na opiniach prokuratury, to warto wiedzieć, że sprawa rzekomego przekazania łapówki prezesowi Rudzkiej Spółki Węglowej przez Barbarę Blidę z powodu braku dowodów została umorzona.





Podziel się

  • 97 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

  • Ziobro straszy Ślązaków poborowy102 23.09.11, 00:13

    pracowałem kiedyś w firmie wykonującej zlecenia dla kopalń - zawsze przed Barbórką mój szef jechał do baku wypłacić kasę i mówił nam: w tym miesiącu wypłatę dostaniecie trochę później, bo »

  • Ziobro straszy Ślązaków mirafas 23.09.11, 19:13

    Niech lepiej wraca do Strasburga - tam siedzi cicho więc i tak nikomu nie zaszkodzi :P»

  • Ziobro straszy Ślązaków wzw61 23.09.11, 21:14

    Piesek przyjechał poszczekać żeby o nim nie zapomnieć.»