Deszcz zalewa przejście, więc ludzie biegają po drodze
2011-08-15
, aktualizacja: 15.08.2011 01:09
Mieszkańcy katowickiego osiedla Tysiąclecia skarżą się, że po każdym większym deszczu przejście podziemne koło Żyrafy zalewa woda. - Na czteropasmówce dzieją się dantejskie sceny, bo ludzie nie mają innej drogi, żeby zdążyć na tramwaj - relacjonuje jeden z mieszkańców.
ZOBACZ TAKŻE
- Coraz ciaśniej na osiedlu Tysiąclecia (18-08-11, 00:17)
- Tysiąclecie z napisem. Jak w Hollywood? (09-08-11, 03:27)
- Gasnące oko chorzowskiej żyrafy (27-07-11, 13:18)
- Na Tysiącleciu powstaną cztery nowe wieżowce (17-06-11, 13:52)
Przejście podziemne znajduje się tuż obok parkowej Żyrafy. Na górze biegnie czteropasmowa ul. Chorzowska i tory tramwajowe. Tunel prowadzi na przystanki tramwajowy i autobusowy. Tędy przechodzą również wszyscy zmierzający do Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku.
Ludzie skarżą się, że kiedy mocniej popada, trudno tędy przejść suchą nogą. Tylko w sierpniu sytuacja powtórzyła się dwukrotnie. W tunelu regularnie zbiera się woda, tworząc głębokie rozlewisko. Wtedy niebezpiecznie robi się na drodze. - Tunelem nie da się przejść i ludzie nie mają wyjścia. Najbliższe przejście znajduje się przy Wesołym Miasteczku, więc prawie wszyscy skracają sobie drogę, przebiegając przez jezdnię. Wiele razy obserwowałem dramatyczne sceny. Najgorzej, kiedy ludzie spieszą się na tramwaj albo autobus. Wtedy nie zważają na nic, słychać tylko klakson i pisk hamulców - mówi pan Leszek (nazwisko do wiadomości redakcji), mieszkaniec osiedla Tysiąclecia.
Piotr Handwerker, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Katowicach, przyznaje że tunel jest narażony na zalanie przez niekorzystne ukształtowanie terenu. Przejście znajduje się w bezodpływowej niecce, dlatego za odprowadzenie wody w czasie deszczu odpowiedzialne są dwie pompy. - Klimat się zmienia i w ostatnim czasie mamy do czynienia z niespotykanymi wcześniej opadami. Wybudowana przed laty kanalizacja nie jest w stanie odprowadzić tak dużej ilości wody. To nie tylko problem Katowic, ale wszystkich miast - przekonuje dyrektor Handwerker.
Mieszkańcy Tysiąclecia podkreślają, że problem notorycznie zalewanego przejścia dla pieszych to wcale nie kwestia ostatnich lata. - Mieszkam na osiedlu od ponad 30 lat i przejście było zalane zawsze po każdym większym deszczu - mówi pan Leszek.
Dyrektor Handwerker obiecuje, że pracownicy MZUiM przyjrzą się systemowi odwodnienia tunelu. - Sprawdzimy, czy pompy są w pełni sprawne. Często winni są ludzie. Do tunelu ze wszystkich stron spływa woda. Jeśli wkoło są nieposprzątane śmieci, to woda zabiera je ze sobą. Potem zatykają kratki odpływowe i tworzy się rozlewisko - dodaje.
Ludzie skarżą się, że kiedy mocniej popada, trudno tędy przejść suchą nogą. Tylko w sierpniu sytuacja powtórzyła się dwukrotnie. W tunelu regularnie zbiera się woda, tworząc głębokie rozlewisko. Wtedy niebezpiecznie robi się na drodze. - Tunelem nie da się przejść i ludzie nie mają wyjścia. Najbliższe przejście znajduje się przy Wesołym Miasteczku, więc prawie wszyscy skracają sobie drogę, przebiegając przez jezdnię. Wiele razy obserwowałem dramatyczne sceny. Najgorzej, kiedy ludzie spieszą się na tramwaj albo autobus. Wtedy nie zważają na nic, słychać tylko klakson i pisk hamulców - mówi pan Leszek (nazwisko do wiadomości redakcji), mieszkaniec osiedla Tysiąclecia.
Piotr Handwerker, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Katowicach, przyznaje że tunel jest narażony na zalanie przez niekorzystne ukształtowanie terenu. Przejście znajduje się w bezodpływowej niecce, dlatego za odprowadzenie wody w czasie deszczu odpowiedzialne są dwie pompy. - Klimat się zmienia i w ostatnim czasie mamy do czynienia z niespotykanymi wcześniej opadami. Wybudowana przed laty kanalizacja nie jest w stanie odprowadzić tak dużej ilości wody. To nie tylko problem Katowic, ale wszystkich miast - przekonuje dyrektor Handwerker.
Mieszkańcy Tysiąclecia podkreślają, że problem notorycznie zalewanego przejścia dla pieszych to wcale nie kwestia ostatnich lata. - Mieszkam na osiedlu od ponad 30 lat i przejście było zalane zawsze po każdym większym deszczu - mówi pan Leszek.
Dyrektor Handwerker obiecuje, że pracownicy MZUiM przyjrzą się systemowi odwodnienia tunelu. - Sprawdzimy, czy pompy są w pełni sprawne. Często winni są ludzie. Do tunelu ze wszystkich stron spływa woda. Jeśli wkoło są nieposprzątane śmieci, to woda zabiera je ze sobą. Potem zatykają kratki odpływowe i tworzy się rozlewisko - dodaje.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Deszcz zalewa przejście, więc ludzie biegają po...
liberpal
15.08.11, 04:36
normalne regulacje wolnorynkowe.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



