Tysiąclecie z napisem. Jak w Hollywood?
2011-08-09
, aktualizacja: 09.08.2011 03:27
Ogromny napis wita kierowców wjeżdżających na katowickie osiedle Tysiąclecia. Mieszkańcom nie przypadł do gustu. - To nie Hollywood, żebyśmy musieli się tak reklamować - mówią. Na dodatek mają pretensje, że napis został ustawiony kosztem zieleni.
ZOBACZ TAKŻE
- Na Tysiącleciu powstaną cztery nowe wieżowce (17-06-11, 13:52)
- Zaczęła się budowa nowych wieżowców na Tysiącleciu (30-09-11, 16:38)
- Coraz ciaśniej na osiedlu Tysiąclecia (18-08-11, 00:17)
- Deszcz zalewa przejście, więc ludzie biegają po drodze (15-08-11, 01:09)
SONDAŻ
Rondo im. Henryka Sławika to główny wjazd na osiedle Tysiąclecia. Robotnicy zaczęli montować napis kilkanaście dni temu. Zaczęli od przygotowania miejsca, czyli wycinki zieleni. W końcu na betonowych podmurówkach stanęły litery, które ułożyły się w napis: "Os. Tysiąclecia". Teraz trwa montaż reflektorów, które będą rozświetlały go nocami.
Pojawienie się napisu wzbudziło kontrowersje. Pomysł nie podoba się tym, którzy narzekają, że zieleni na blokowisku jest coraz mniej. - Wycięli masę ligustrów i kilka dorodnych drzew. Nie tylko w miejscu, gdzie stanął napis, ale też przed, żeby było go widać z drogi. Nie wiem, po co w ogóle taki napis? Wszyscy moi sąsiedzi i znajomi myślą podobnie. Przecież Tysiąclecie to i tak bardzo charakterystyczne miejsce. Nie jesteśmy Hollywood, żeby się tak reklamować, a już na pewno nie kosztem zieleni. I tak jest jej coraz mniej, bo gdzieś muszą pomieścić się wszystkie samochody - mówi Andrzej Majchrowski, który mieszka w wieżowcu przy Tysiąclecia 19.
Mieszkańcy obawiają się, że napisem i reflektorami zainteresują się wandale. - Ani się obejrzymy, a zostanie zdemolowany. Po drugiej stronie jest pomnik Żyrafy i już cztery razy ktoś niszczył oświetlenie - przypomina pan Janusz z ul. Piastów.
Michał Marcinkowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Piast, podkreśla, że napis to powrót do tradycji. Choć nie do końca, bo teraz część powierzchni będzie przeznaczona na reklamy. - W tym miejscu kilkanaście lat temu stał podobny napis. Za kilka dni obok niego stanie logo spółdzielni, a pod napisem będzie miejsce dla reklamodawców. Porozumieliśmy się już z jedną z firm, dzięki czemu koszt ustawienia napisu zwróci się za 10-12 miesięcy - przekonuje Marcinkowski. Przyznaje, że część zieleni z ronda rzeczywiście zniknęła, ale zapewnia, że nie została wycięta. - Ligustrowe krzewy przenieśliśmy w inne miejsce osiedla, a drzewa też zostały wykopane i jesienią znajdą inne miejsce. Co do wandali to nie możemy zakładać, że wszystko zostanie zniszczone, bo wtedy najlepiej byłoby nic nie robić. Niedaleko jest komisariat policji, a w kolejnych tygodniach na rondzie zainstalujemy dwie kamery monitoringu. Liczę, że napis i oświetlenie będą bezpieczne - mówi prezes Marcinkiewicz.
Pojawienie się napisu wzbudziło kontrowersje. Pomysł nie podoba się tym, którzy narzekają, że zieleni na blokowisku jest coraz mniej. - Wycięli masę ligustrów i kilka dorodnych drzew. Nie tylko w miejscu, gdzie stanął napis, ale też przed, żeby było go widać z drogi. Nie wiem, po co w ogóle taki napis? Wszyscy moi sąsiedzi i znajomi myślą podobnie. Przecież Tysiąclecie to i tak bardzo charakterystyczne miejsce. Nie jesteśmy Hollywood, żeby się tak reklamować, a już na pewno nie kosztem zieleni. I tak jest jej coraz mniej, bo gdzieś muszą pomieścić się wszystkie samochody - mówi Andrzej Majchrowski, który mieszka w wieżowcu przy Tysiąclecia 19.
Mieszkańcy obawiają się, że napisem i reflektorami zainteresują się wandale. - Ani się obejrzymy, a zostanie zdemolowany. Po drugiej stronie jest pomnik Żyrafy i już cztery razy ktoś niszczył oświetlenie - przypomina pan Janusz z ul. Piastów.
Michał Marcinkowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Piast, podkreśla, że napis to powrót do tradycji. Choć nie do końca, bo teraz część powierzchni będzie przeznaczona na reklamy. - W tym miejscu kilkanaście lat temu stał podobny napis. Za kilka dni obok niego stanie logo spółdzielni, a pod napisem będzie miejsce dla reklamodawców. Porozumieliśmy się już z jedną z firm, dzięki czemu koszt ustawienia napisu zwróci się za 10-12 miesięcy - przekonuje Marcinkowski. Przyznaje, że część zieleni z ronda rzeczywiście zniknęła, ale zapewnia, że nie została wycięta. - Ligustrowe krzewy przenieśliśmy w inne miejsce osiedla, a drzewa też zostały wykopane i jesienią znajdą inne miejsce. Co do wandali to nie możemy zakładać, że wszystko zostanie zniszczone, bo wtedy najlepiej byłoby nic nie robić. Niedaleko jest komisariat policji, a w kolejnych tygodniach na rondzie zainstalujemy dwie kamery monitoringu. Liczę, że napis i oświetlenie będą bezpieczne - mówi prezes Marcinkiewicz.
- 83 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
z tą zielenią to przesada
polsz
09.08.11, 07:20
uporządkowano w końcu teren, który wyglądał jak dżungla. Za chwilę podniosą krzyk jak ktoś zagospodaruje wysypisko k. Lidla bo zniszczy zieleń. Opanujcie się ludzieNie zmienia to jednak »
-
Re: Tysiąclecie z napisem. Jak w Hollywood?
hansfakir
09.08.11, 09:16
Piekny napis przypomina okres późnego Gierka i wczesnego Jaruzelskiego. Powinien być jeszcze jeden obok: "Kobiety na traktory"»
-
Tysiąclecie z napisem. Jak w Hollywood?
best.orbit
09.08.11, 12:23
Jestem mieszkańcem osiedla od wielu lat i mnie się napis podoba! Pan z gazety nie zorientowany zupełnie w temacie...Jakie pretensje??? Bzdury!»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





więcej zdjęć