Mocart po chińsku dla chorego dziecka z Będzina

Marcin Babko
2010-06-22 , aktualizacja: 22.06.2010 17:36
A A A Drukuj
Co można zrobić, żeby pomóc swojemu choremu dziecku i innym cierpiącym na zanik mięśni? Na przykład jak Grzegorz Majzel z Będzina zaśpiewać po chińsku przy akompaniamencie Grupy MoCarta
Grzegorz Majzel Trio i Grupa MoCarta
Grzegorz Majzel Trio i Grupa MoCarta
Majzel przez lata prowadził grupę muzyczną Kompilacja, z którą grał koncerty charytatywne na rzecz swojego 14-letniego dziś syna Kuby chorego na postępujący zanik mięśni. Gościnnie występowali z nimi tak znani artyści, jak Stanisław Soyka, Michał Bajor czy Marcin Daniec. Na finałowy 130. koncert Kompilacji Majzel zaprosił do auli Akademii Muzycznej w Katowicach popularny kwartet smyczkowy Grupy MoCarta. Potem rozwiązał zespół.

- Chciałem odetchnąć od typowo rockowego grania - wyjaśnia. Ale wciąż chciał śpiewać. Razem z Anią Janus, Marcinem Janusem i Grzegorzem Kosińskim założył Grzegorz Majzel Trio. - Nasza muzyka to, podobnie jak w Kompilacji, znów różne style: od techno, przez pop i rock, po jazz. Tyle że jest delikatniej. Choćby przez to, że w składzie są instrumenty perkusyjne, a nie perkusja - mówi Majzel.

Zafascynowany kulturą Dalekiego Wschodu napisał dla swojego nowego składu utwór "Chińskie ogrody". Chciał, by był tam przynajmniej fragment zaśpiewany po chińsku, ale nie znał tego języka. Refren przetłumaczył mu więc... chiński akupunkturzysta, lekarz jego syna. - Zanuciłem mu melodię, a on zrobił mi tłumaczenie już na następny dzień. Napisał mi to najpierw po swojemu, a potem, na szczęście, fonetycznie. Zacząłem się uczyć. Gdy wreszcie mu zaśpiewałem, Chińczyk powiedział, że zrozumiał, o czym śpiewam - cieszy się Majzel.

Utwór zaaranżował na smyczki Michał Sikorski z Grupy MoCarta. - Grześ przypomina mi trochę Pana Wołodyjowskiego. To niewielkiego wzrostu człowiek o wielkim sercu i niebywałej odwadze. Walczy z najpoważniejszym problemem, jakim jest choroba dziecka. Chcieliśmy mu jakoś pomóc. Tym bardziej że działa nie tylko dla swojego synka. Zaaranżowałem "Chińskie ogrody", zagraliśmy wszyscy w tym utworze. Jako Grupa Mocarta raczej jesteśmy kojarzeni z rozrywką i humorem, ale udało nam się fajnie w to wpisać. To piosenka o tym, że dobrze być razem i że warto żyć - mówi Sikorski.

Muzycy nagrali piosenkę w warszawskim Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, tam też powstały zdjęcia do teledysku. Premiera piosenki i klipu po wakacjach na specjalnym koncercie w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie.

Muzycy zrzekają się pieniędzy z praw autorskich na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Dystrophie Musculorum (zanik mięśni) w Nowym Chechle (www.pomocdzieciom.pl). Ale nie chcą wykorzystywać choroby do promocji własnego zespołu. - Ten utwór ma obronić się sam. Nie ma w nim żadnej treści nawołującej do pomocy. To radosna, ciepła piosenka. W klipie wystąpi Kuba, ale pokażemy jego świat wewnętrzny, jego pogodę ducha, marzenia i to, jak je realizuje - zapowiada Majzel.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów