Poczuj Skankana w piosence Kiepury
2010-02-26
, aktualizacja: 01.03.2010 15:04
Sosnowiecki Skankan na swojej najnowszej płycie "Try To Feel It!" nagrał wreszcie wykonywaną od dawna na koncertach przeróbkę piosenki "Brunetki, blondynki" Kiepury. Teraz grupa promuje ten album, ale już zapowiada następny
ZOBACZ TAKŻE
- Matt Dusk śpiewa, bo podrywa. Kto ulegnie jego czarowi? (02-03-10, 16:38)
Że Skankan to dla polskiej muzyki ska grupa legendarna, niech świadczy to, że fragment jednej z jej piosenek znalazł się nawet we wstępie do "Encyklopedii polskiego reggae i ska". Sosnowiecki zespół gra już od 17 lat, ale "Try To Feel It!" to dopiero ich trzecia płyta. Poprzednie wydawnictwa (koncertowe "Woodstock '95" i studyjne "Skankan ożywia trupy"), ukazały się w niewielkim nakładzie, nie były profesjonalnie wyprodukowane i trudno je było dostać. Pewnie dlatego na "Try To Feel It!" można znaleźć piosenki dobrze już znane fanom grupy - wszystkie z koncertów, a kilka nawet z poprzednich płyt. Wszystkie brzmią jednak dojrzalej.
- Ten album ma podsumowywać okres, który zawierał się też w tamtych płytach. Zainwestowaliśmy w tę muzykę kawał życia. Chcieliśmy nagrać je również ze względu na pamięć członków zespołu, których już z nami nie ma. Żal było tego nie wydawać - wyjaśnia perkusista Kamil Gorgoń.
Pod koniec ubiegłego roku zespół ruszył w imponującą trasę koncertową, zważywszy, że w zespole gra 9 osób, a cała ekipa koncertowa liczy ich 13. Niestety, zespół dał zaledwie połowę z ponad 30 zapowiedzianych występów. W połowie trasy ukradziono im instrumenty, kilka późniejszych koncertów trzeba było odwołać ze względu na chorobę wokalisty.
Na szczęście płyta podoba się nawet tam, gdzie Skankan jeszcze nie koncertował. Pozytywne recenzje ukazały się m.in. w związanych z muzyką ska portalach i blogach internetowych - nie tylko w Europie, ale też w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
Bo też "Try To Feel It!" to bardzo sympatyczna płyta. Zespół gra do tańca, ale równocześnie muzycy kombinują ze zmianami rytmu i łączą ukochane ska z innymi stylami (słychać tu reggae, jazz i dużo rock'n'rolla). Bezpretensjonalne zabawowe teksty i chwytliwe melodie mają w sobie mnóstwo przebojowości. Potencjalnym kandydatem na hit jest m.in. świetny utwór tytułowy. Kolejną atrakcją jest przeróbka klasycznego evergreenu Jana Kiepury "Brunetki, blondynki". Sosnowiecki zespół dowcipnie przerobił nieśmiertelną piosenkę "chłopaka z Sosnowca". Od dawna gra ją na koncertach i dobrze, że teraz można posłuchać jej też z płyty.
Materiał na nowy album nagrywany był aż trzy razy. W poprzednich sesjach uczestniczyli muzycy, którzy po nagraniu rozstawali się z zespołem. Ostateczną wersję nagrał obecny skład grupy. Ci sami muzycy mają też nagrać nowy album, już z premierowymi piosenkami.
- Ciężko było skupiać się na zupełnie nowym materiale, nie zamykając starego etapu. Teraz czas na nowe rzeczy - zapowiada premierową płytę gitarzysta Mariusz Binkiewicz. Skankan chce ją nagrać w tym roku.
- Ten album ma podsumowywać okres, który zawierał się też w tamtych płytach. Zainwestowaliśmy w tę muzykę kawał życia. Chcieliśmy nagrać je również ze względu na pamięć członków zespołu, których już z nami nie ma. Żal było tego nie wydawać - wyjaśnia perkusista Kamil Gorgoń.
Pod koniec ubiegłego roku zespół ruszył w imponującą trasę koncertową, zważywszy, że w zespole gra 9 osób, a cała ekipa koncertowa liczy ich 13. Niestety, zespół dał zaledwie połowę z ponad 30 zapowiedzianych występów. W połowie trasy ukradziono im instrumenty, kilka późniejszych koncertów trzeba było odwołać ze względu na chorobę wokalisty.
Na szczęście płyta podoba się nawet tam, gdzie Skankan jeszcze nie koncertował. Pozytywne recenzje ukazały się m.in. w związanych z muzyką ska portalach i blogach internetowych - nie tylko w Europie, ale też w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
Bo też "Try To Feel It!" to bardzo sympatyczna płyta. Zespół gra do tańca, ale równocześnie muzycy kombinują ze zmianami rytmu i łączą ukochane ska z innymi stylami (słychać tu reggae, jazz i dużo rock'n'rolla). Bezpretensjonalne zabawowe teksty i chwytliwe melodie mają w sobie mnóstwo przebojowości. Potencjalnym kandydatem na hit jest m.in. świetny utwór tytułowy. Kolejną atrakcją jest przeróbka klasycznego evergreenu Jana Kiepury "Brunetki, blondynki". Sosnowiecki zespół dowcipnie przerobił nieśmiertelną piosenkę "chłopaka z Sosnowca". Od dawna gra ją na koncertach i dobrze, że teraz można posłuchać jej też z płyty.
Materiał na nowy album nagrywany był aż trzy razy. W poprzednich sesjach uczestniczyli muzycy, którzy po nagraniu rozstawali się z zespołem. Ostateczną wersję nagrał obecny skład grupy. Ci sami muzycy mają też nagrać nowy album, już z premierowymi piosenkami.
- Ciężko było skupiać się na zupełnie nowym materiale, nie zamykając starego etapu. Teraz czas na nowe rzeczy - zapowiada premierową płytę gitarzysta Mariusz Binkiewicz. Skankan chce ją nagrać w tym roku.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



