Katotransformersy świecą w nocy
2011-08-16
, aktualizacja: 16.08.2011 21:28
Akcja TAKK!, czyli świętowanie polskiej prezydencji w UE, pozostawi po sobie w mieście trwałe ślady. Grupa projektowa Kokoło ozdabia właśnie katowickie ściany nowymi muralami. Będzie ich aż pięć, na dodatek mają jarzyć się w ciemnościach.
ZOBACZ TAKŻE
- To frajda patrzeć na obwisłe piersi? Murale artystyczne, czy nieestetyczne? (30-06-11, 12:11)
- To nie kolejny mural (10-09-11, 13:45)
- Brzydkie podwórko stało się galerią [ZDJĘCIA] (05-09-11, 22:31)
- Słodkie Kato. Kolorowe siedziska pojawiły się w mieście (22-08-11, 23:59)
Z okazji akcji TAKK! do Katowic zjechali się artyści z różnych zakątków Europy. To nie znaczy, że rodzime grupy postanowiły leniuchować. W okolicach ul. Mariackiej można już oglądać (jeśli mieszkańcy pozwolą) trzy podwórka zrewitalizowane przez wolontariuszy pod okiem śląskiej grupy Wzorro i Francuzów z USIN-e.
Od tygodnia w pocie czoła pracuje też Kokoło, artystyczna grupa projektowa stworzona przez studentów katowickiej ASP. Jej członkowie tworzą murale w pięciu punktach miasta. Gotowe są już te w przejściach podziemnych przy ul. Mikołowskiej i Sokolskiej. Jeden powstał w WPKiW na budynku transformatorowni obok ZOO. Kolejne powstają przy ulicy Goeppert-Mayer i przy ulicy Dudy Gracza. Tam pracuje teraz Kasia Wolny z Kokoła. We wtorek usuwała skutki ulewy, która dzień wcześniej przeszła nad Katowicami. - Farba nie zdążyła podeschnąć i deszcz nam ją zmył - wyjaśniała. Farba jest szczególna, bo luminescencyjna. Będzie jarzyć się w ciemnościach.
Bohaterami wszystkich murali są roboty Katotransformersy, których ciała zbudowane są z charakterystycznych katowickich obiektów architektonicznych. Ten przy ul. Dudy Gracza otoczony jest gwiazdami. Na innych muralach pojawiają się kielichy katowickiego dworca, Spodek czy biurowce Stalexportu.
- Postanowiliśmy zbudować Katotransformersa z budynków stanowiących symbol miasta w odpowiedzi na dokonujące się w nim wyburzenia. W razie czego Katotransformers ucieknie zabierając budynki ze sobą - śmieje się Gosia Orzechowska z Kokoła.
Od tygodnia w pocie czoła pracuje też Kokoło, artystyczna grupa projektowa stworzona przez studentów katowickiej ASP. Jej członkowie tworzą murale w pięciu punktach miasta. Gotowe są już te w przejściach podziemnych przy ul. Mikołowskiej i Sokolskiej. Jeden powstał w WPKiW na budynku transformatorowni obok ZOO. Kolejne powstają przy ulicy Goeppert-Mayer i przy ulicy Dudy Gracza. Tam pracuje teraz Kasia Wolny z Kokoła. We wtorek usuwała skutki ulewy, która dzień wcześniej przeszła nad Katowicami. - Farba nie zdążyła podeschnąć i deszcz nam ją zmył - wyjaśniała. Farba jest szczególna, bo luminescencyjna. Będzie jarzyć się w ciemnościach.
Bohaterami wszystkich murali są roboty Katotransformersy, których ciała zbudowane są z charakterystycznych katowickich obiektów architektonicznych. Ten przy ul. Dudy Gracza otoczony jest gwiazdami. Na innych muralach pojawiają się kielichy katowickiego dworca, Spodek czy biurowce Stalexportu.
- Postanowiliśmy zbudować Katotransformersa z budynków stanowiących symbol miasta w odpowiedzi na dokonujące się w nim wyburzenia. W razie czego Katotransformers ucieknie zabierając budynki ze sobą - śmieje się Gosia Orzechowska z Kokoła.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Katotransformersy świecą w nocy
polsz
17.08.11, 07:36
gdzie obok zoo jest ta transformatorownia??»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





więcej zdjęć