Przedszkolaki pieką dla Janoscha

Magdalena Warchala
20.11.2011 , aktualizacja: 20.11.2011 14:27
A A A Drukuj
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Dzieci z zabrzańskiego przedszkola nr 28 pierwszą książeczkę autorstwa Janoscha dostały od... rówieśników z Niemiec. W ten sposób pisarz z Zabrza został ponownie odkryty przez maluchy ze swego rodzinnego miasta, a w końcu stał się patronem ich placówki.
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Przedszkolaki w przedszkolu im. Janoscha w Zabrzu
SERWISY
Książeczka, o której mowa, opowiadała o Zajączku, a do przedszkola nr 28 przysłały ją 15 lat temu dzieci z partnerskiej placówki w Niemczech. Jej tłumaczenia na język polski podjęła się Maria Boja, ówczesna dyrektorka "dwudziestki ósemki". To w jej głowie zakiełkował pomysł, by uczynić Janoscha patronem placówki. Nie chciała jednak robić nic bez zgody samego pisarza. Okazja, by spytać go o pozwolenie, nadarzyła się dopiero sześć lat temu, kiedy autor przyjechał z Teneryfy z wizytą do rodzinnego Zabrza. - Udało nam się zaprosić go do przedszkola i uzyskać aprobatę dla nazwania placówki jego imieniem. Janosch jest autorem wspaniałych, ciepłych książek dla dzieci, przetłumaczonych na ponad 70 języków. Docenia go świat, więc tym bardziej powinni zrobić to zabrzanie. Czemu mamy za patronkę brać sobie np. Majkę Jeżowską, skoro lepiej sprawdzi się w tej roli rodzimy pisarz? - pyta Gabriela Malek, obecna dyrektorka przedszkola nr 28.

Dzięki jej staraniom Janosch jest obecny nie tylko w nazwie przedszkola. Dzieci obcują z jego twórczością na co dzień, przede wszystkim za sprawą bogatej biblioteczki, która gromadzi książki o przygodach Tygryska, Misia i innych bohaterów. Przedszkolaki nie tylko słuchają historii, czytanych przez nauczycielki, lecz także tworzą do nich ilustracje na potrzeby ogłaszanych przez przedszkole konkursów plastycznych i same przebierają się za książkowe postaci, odgrywając spektakle o ich perypetiach. W marcu, w ramach uroczystości związanych z obchodami roku Janoscha, dzieci w strojach Tygrysków i Misiów występowały m.in. na scenie kina Roma, częstując publiczność własnoręcznie wypieczonymi ciastami w kształcie ulubionej kaczki Tygryska.

Jeszcze przed świętami zamierzają upiec dla Janoscha pierniki, kształtami przypominające bohaterów jego opowiastek, bo przedszkole sprowadziło z Niemiec stosowne foremki. Prezenty czy listy z pisarzem przedszkolaki wymieniają regularnie za pośrednictwem jego przyjaciela.

Ulubionego autora przypomina też wystrój przedszkola - m.in. dywanik w kształcie tygryskowej kaczki i pluszowi bohaterowie Janoschowych książeczek. Takie gadżety można kupić wyłącznie za zachodnią granicą - w Polsce nie zapanowała jeszcze tak duża moda na dziecięcego Janoscha, doceniany jest raczej pisany z myślą o dorosłych "Cholonek". Dyrektor Małek podkreśla, że choć w Polsce Janosch ma może mniej fanów, są oni jednak bardziej zaangażowani. - W Niemczech, w Gronau też jest przedszkole im. Janoscha, z którym współpracujemy. Tamtejsza placówka nie podtrzymuje jednak tak intensywnych kontaktów ze swoim patronem jak my - zapewnia Malek.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy