Cholonek fascynuje, bo jest naszym śląskim zwierciadłem
08.11.2011
, aktualizacja: 08.11.2011 01:09
Dlaczego śmieszno-gorzki świat bohaterów Janoschowego "Cholonka, czyli dobrego Pana Boga z gliny" fascynuje Ślązaków? Pretekstem do spotkania poświęconego kultowej śląskiej powieści było wydanie jej nowej nieocenzurowanej wersji.
ZOBACZ TAKŻE
- Janoschowa cegła do podarowania
- Janosch został honorowym zabrzaninem (17-10-11, 23:44)
- Cholonek to nie śląska Biblia (30-09-11, 03:06)
SERWISY
Poniedziałkowy wieczór dla miłośników prozy urodzonego w Zabrzu Janoscha był szczególny po trzykroć. Na spotkaniu w Teatrze Nowym mogli nie tylko porozmawiać, ale też kupić i zobaczyć sceniczną wersję "Cholonka" w wykonaniu teatru Korez.
Zanim jednak na scenę wyszli aktorzy w dekoracjach śląskiej izby, obok "bifyju" zasiedli Adam Szostkiewicz z "Polityki", Jerzy Illg, redaktor naczelny wydawnictwa Znak oraz nasi redakcyjni koledzy: Aleksandra Klich i Bartosz T. Wieliński. To oni najbardziej podnieśli temperaturę dyskusji. - Dlaczego fascynuje nas opowieść o nikczemnych ludziach, którzy żyją w slumsach? - pytał Bartosz, na co Aleksandra odparła, że Cholonka nie lubi, bo to dla niej jedna z najbardziej bolesnych książek. - Choć tego świata już nie ma, to w nas przetrwał. To jest zwierciadło, które najlepiej pokazuje cechy Ślązaków. Powinniśmy skończyć z sentymentami. Musimy się z tym zmierzyć, bo tacy właśnie jesteśmy - mówiła publicystka "Gazety".
Wśród zaproszonych gości zabrakło jedynie Kazimierza Kutza, ale publiczność mogła posłuchać jego wypowiedzi na telebimie.
Relację ze spotkania zamieścimy w najbliższych "Roztomajtych".
Zanim jednak na scenę wyszli aktorzy w dekoracjach śląskiej izby, obok "bifyju" zasiedli Adam Szostkiewicz z "Polityki", Jerzy Illg, redaktor naczelny wydawnictwa Znak oraz nasi redakcyjni koledzy: Aleksandra Klich i Bartosz T. Wieliński. To oni najbardziej podnieśli temperaturę dyskusji. - Dlaczego fascynuje nas opowieść o nikczemnych ludziach, którzy żyją w slumsach? - pytał Bartosz, na co Aleksandra odparła, że Cholonka nie lubi, bo to dla niej jedna z najbardziej bolesnych książek. - Choć tego świata już nie ma, to w nas przetrwał. To jest zwierciadło, które najlepiej pokazuje cechy Ślązaków. Powinniśmy skończyć z sentymentami. Musimy się z tym zmierzyć, bo tacy właśnie jesteśmy - mówiła publicystka "Gazety".
Wśród zaproszonych gości zabrakło jedynie Kazimierza Kutza, ale publiczność mogła posłuchać jego wypowiedzi na telebimie.
Relację ze spotkania zamieścimy w najbliższych "Roztomajtych".
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





więcej zdjęć