Zawał serca? Jedź prosto na balonikowanie!

judy
19.02.2010 , aktualizacja: 19.02.2010 09:59
A A A Drukuj
Dlaczego dzieje się tak, że pacjenta z zawałem pogotowie najpierw zawozi do miejskiego szpitala, a dopiero potem do specjalistycznego ośrodka, gdzie można szybko udrożnić zatkaną tętnicę w sercu?

Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG
Przykład: jeden z bohaterów naszej akcji Piotr Kukla z Zabrza miał zawał, pogotowie o tym wiedziało, a jednak zamiast jechać prosto do Śląskiego Centrum Chorób Serca najpierw zawiozło go do miejskiego szpitala.

Pogotowie powołuje się na przepis z ustawy o ratownictwie medycznym, który nakazuje zawozić chorego do najbliższego szpitala. Aleksander Brzęska, naczelnik Wydziału Świadczeń Opieki Zdrowotnej w śląskim NFZ, zwraca jednak uwagę, że chodzi o najbliższy szpital, gdzie choremu może być udzielona właściwa pomoc. Do tego wszystkie specjalistyczne karetki pogotowia w województwie są wyposażone w urządzenia do transmisji EKG. Jeśli więc nawet zespół ratowniczy nie wie, czy to zawał, może przesłać EKG kardiologom, którzy ocenią, czy naprawdę chodzi o zawał. Pacjenci powinni się tego domagać, bo im szybciej dostaną się na balonikowanie, tym lepiej dla ich serca.

Wybór specjalistycznego ośrodka też nie powinien być problemem. Wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii prof. Lech Poloński w porozumieniu z wojewodą podzielili bowiem obszar całego województwa między 13 dyżurujących całą dobę pracowni kardiologicznych.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy