Surfing wspaniale wymodeluje twoje ciało. Spróbuj!
26.07.2010
, aktualizacja: 26.07.2010 15:19
Spędzanie czasu na na desce surfingowej to świetny sposób na modelowanie figury. A ile ten sport daje radości!
Wakacje to świetny moment, żeby spróbować czegoś nowego i nauczyć się surfować. Co prawda fale uderzające o brzegi Australii, Hawajów czy Kalifornii wydają się być dla nas nieosiągalne, ale od czego mamy Hel? Kto ma nieco więcej pieniędzy, może się też wybrać na wybrzeże Portugalii, gdzie surferów spotyka się niemal przez cały rok.
Rozciągam śmiało ciało
Pływanie na desce doskonali nasz zmysł równowagi. W ten proces angażowany jest nie tylko umysł, ale i mięśnie niemal całego ciała. Im dłużej i częściej będziemy surfować, tym mocniej się nam rozwiną, a co najważniejsze - rozciągną, co nas wysmukli. Ten sport wymaga wielkiej elastyczności. Kiedy stoimy na desce i uginamy kolana, intensywnie pracują mięśnie ud i łydek. Praca nóg pozwala nabierać prędkości. Dodatkowy bonus z surfowania - jeśli uwielbiamy jazdę na nartach, w sezonie zimowym nie powinniśmy mieć żadnych problemów z kondycją. Nasze stopy z pewnością będą gotowe wsunąć się w buty narciarskie.
Na ujędrnienie mogą liczyć pośladki, i to niezależnie od techniki (niektórzy surfują, leżąc na desce). Na pełnych obrotach popracuje również brzuch. Jego mięśnie są zmuszane do nieustannego wysiłku, byśmy mogli zachować równowagę. Rosną nam tricepsy, a to dzięki ręcznemu wiosłowaniu. To niezbędne, bo trzeba się nieźle namachać, by złapać odpowiednią falę. Podczas wiosłowania wzmacniają się barki - identycznie jak podczas pływania kraulem. Plecy, które współpracują z mięśniami brzucha, sprzyjają zachowaniu prostej postawy.
- Surfing to fantastyczny sposób na trening dla serca, zwiększa jego wydolność i sprawność. Świetną informacją dla osób dbających o sylwetkę może być to, że podczas godziny intensywnego surfowania możemy spalić około 500 kalorii! - wyjaśnia Artur Kosiór, trener windsurfingu w szkółce przy Jeziorze Żywieckim.
Ja rozpocząć przygodę z deską?
Zanim zaczniemy przygodę z surfingiem, będzie nam potrzebna pianka, czyli rodzaj kombinezonu, który chroni nas w chłodniejsze dni, oraz wodoodporny krem z filtrem nie mniejszym niż 50. Tak wysoki bloker jest konieczny, bo w upalne dni silne słońce, woda odbijająca promienie słoneczne i wiatr mogą szybko spalić nam skórę.
Na czas nauki lepiej nie kupować deski, można ją wypożyczyć. - Instruktor dobierze właściwy rozmiar, a gdy kursant nabierze umiejętności, deskę i tak trzeba będzie wymienić. Na ostateczny model surfer zdecyduje się dopiero po zakończonej nauce - wyjaśnia Kosiór.
Optymalny czas szkolenia to dwie godziny dziennie przez 10 dni. Można wtedy poznać podstawy surfingu, które będziemy potem doskonalić albo samodzielnie, albo z instruktorem. Niestety, nie ma co liczyć na to, że już po podstawowym kursie będziemy się ślizgać na oceanicznych falach.
Pierwsze ćwiczenia odbywają się na... piasku. Instruktor uczy odpowiednich wymachów ramion i unoszenia głowy. Tajniki surfingu szybciej przyswoją osoby, które jeżdżą na nartach, snowboardzie albo rolkach, bo mają lepiej wyćwiczony zmysł równowagi. Wspomagająco działają też ćwiczenia typu pilates, bo u trenujących ten rodzaj gimnastyki są wzmocnione niemal wszystkie mięśnie ciała.
Początki są trudne i wiele osób się zniechęca, a szkoda, bo surfing to rodzaj sportu, który daje ogromną frajdę. Zapewnia kontakt z naturą, dawkę adrenaliny i mnóstwo zabawy. Warto też podkreślić, że to sport techniczny, a nie siłowy, więc mistrzowskich umiejętności nabywają zarówno słabsze kobiety, jak i silniejsi mężczyźni. To sport dobry nawet dla dzieci. Jeśli więc na jakiejś plaży zobaczycie ślizgających się po falach surferów, dołączcie do nich. Frajda gwarantowana.
Rozciągam śmiało ciało
Pływanie na desce doskonali nasz zmysł równowagi. W ten proces angażowany jest nie tylko umysł, ale i mięśnie niemal całego ciała. Im dłużej i częściej będziemy surfować, tym mocniej się nam rozwiną, a co najważniejsze - rozciągną, co nas wysmukli. Ten sport wymaga wielkiej elastyczności. Kiedy stoimy na desce i uginamy kolana, intensywnie pracują mięśnie ud i łydek. Praca nóg pozwala nabierać prędkości. Dodatkowy bonus z surfowania - jeśli uwielbiamy jazdę na nartach, w sezonie zimowym nie powinniśmy mieć żadnych problemów z kondycją. Nasze stopy z pewnością będą gotowe wsunąć się w buty narciarskie.
Na ujędrnienie mogą liczyć pośladki, i to niezależnie od techniki (niektórzy surfują, leżąc na desce). Na pełnych obrotach popracuje również brzuch. Jego mięśnie są zmuszane do nieustannego wysiłku, byśmy mogli zachować równowagę. Rosną nam tricepsy, a to dzięki ręcznemu wiosłowaniu. To niezbędne, bo trzeba się nieźle namachać, by złapać odpowiednią falę. Podczas wiosłowania wzmacniają się barki - identycznie jak podczas pływania kraulem. Plecy, które współpracują z mięśniami brzucha, sprzyjają zachowaniu prostej postawy.
- Surfing to fantastyczny sposób na trening dla serca, zwiększa jego wydolność i sprawność. Świetną informacją dla osób dbających o sylwetkę może być to, że podczas godziny intensywnego surfowania możemy spalić około 500 kalorii! - wyjaśnia Artur Kosiór, trener windsurfingu w szkółce przy Jeziorze Żywieckim.
Ja rozpocząć przygodę z deską?
Zanim zaczniemy przygodę z surfingiem, będzie nam potrzebna pianka, czyli rodzaj kombinezonu, który chroni nas w chłodniejsze dni, oraz wodoodporny krem z filtrem nie mniejszym niż 50. Tak wysoki bloker jest konieczny, bo w upalne dni silne słońce, woda odbijająca promienie słoneczne i wiatr mogą szybko spalić nam skórę.
Na czas nauki lepiej nie kupować deski, można ją wypożyczyć. - Instruktor dobierze właściwy rozmiar, a gdy kursant nabierze umiejętności, deskę i tak trzeba będzie wymienić. Na ostateczny model surfer zdecyduje się dopiero po zakończonej nauce - wyjaśnia Kosiór.
Optymalny czas szkolenia to dwie godziny dziennie przez 10 dni. Można wtedy poznać podstawy surfingu, które będziemy potem doskonalić albo samodzielnie, albo z instruktorem. Niestety, nie ma co liczyć na to, że już po podstawowym kursie będziemy się ślizgać na oceanicznych falach.
Pierwsze ćwiczenia odbywają się na... piasku. Instruktor uczy odpowiednich wymachów ramion i unoszenia głowy. Tajniki surfingu szybciej przyswoją osoby, które jeżdżą na nartach, snowboardzie albo rolkach, bo mają lepiej wyćwiczony zmysł równowagi. Wspomagająco działają też ćwiczenia typu pilates, bo u trenujących ten rodzaj gimnastyki są wzmocnione niemal wszystkie mięśnie ciała.
Początki są trudne i wiele osób się zniechęca, a szkoda, bo surfing to rodzaj sportu, który daje ogromną frajdę. Zapewnia kontakt z naturą, dawkę adrenaliny i mnóstwo zabawy. Warto też podkreślić, że to sport techniczny, a nie siłowy, więc mistrzowskich umiejętności nabywają zarówno słabsze kobiety, jak i silniejsi mężczyźni. To sport dobry nawet dla dzieci. Jeśli więc na jakiejś plaży zobaczycie ślizgających się po falach surferów, dołączcie do nich. Frajda gwarantowana.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



