Strategia na wyprzedaż
22.06.2011
, aktualizacja: 22.06.2011 17:37
Z letnich cenowych obniżek skorzysta w tym roku 85 proc. Polaków. Będą śledzić rosnące rabaty, dopytywać o nie sprzedawców i szerokim łukiem obchodzić ubrania z pierwszymi przecenami, czekając, aż zostaną przecenione jeszcze bardziej. Na wyprzedaż trzeba mieć bowiem strategię.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyprzedaże w toku. To musisz mieć [ZDJĘCIA] (04-01-12, 00:56)
- Zaczęły się wyprzedaże. Słowacy i Czesi nadciągają (28-12-11, 01:59)
- Seks musi poczekać, bo zaczęły się wyprzedaże (28-12-10, 01:13)
Najpierw nieśmiałe 5 proc., potem 20 proc., a na końcu szał cen niższych aż o 70 proc. początkowej wartości. W sklepach w całej Polsce rozpoczynają się właśnie letnie wyprzedaże. I chociaż potrwają do połowy sierpnia, Polacy już teraz zacierają ręce i szukają okazji.
W tym roku udział w zakupowym szaleństwie deklaruje aż 85 proc. Polaków. Najczęściej w wir zakupów rzucać się będziemy w centrach handlowych. Tamtejsze sklepy wybierze ponad 70 proc. szukających okazji. Średnio na zakupy po okazyjnej cenie wydamy od 300 do 400 złotych. Rekordziści - ponad tysiąc. Co ciekawe, aż 64 proc. nie przypomina sobie, ile wydało w zeszłym roku. Najwięcej, bo aż 83 proc. klientów, planuje zakupy w sklepach odzieżowych. Tak wynika z sondy, którą kilka dni temu na grupie tysiąca klientów przeprowadziła Silesia City Center.
- Polacy podobnie jak Niemcy, Brytyjczycy czy Włosi nie wstydzą się robić zakupów na wyprzedażach. Co więcej, potrafią się do nich już przygotować. Śledzą rosnące rabaty, pytają sprzedawców, nie kupują ubrań z pierwszymi przecenami, ale cierpliwie czekają. Potrafimy także oszczędzać tylko po to, żeby za chwilę wydać pieniądze na wyprzedażach - mówi Agnieszka Jurkiewicz, marketing manager Silesia City Center w Katowicach.
Wyprzedaże są dziś zachętą do zakupów dla 57 proc. z nas. Dopiero na dalszych pozycjach znajduje się ułożenie towaru, dodatkowe bonusy czy muzyka w sklepie. - Lubimy wyprzedaże nie z oszczędności, bo sumując, wydajemy na nich więcej niż podczas jednorazowego wypadu zakupowego w marcu czy październiku, czyli okresach bez wyprzedaży. Lubimy je dlatego, że możemy kupić więcej, czując się przy tym bardziej usatysfakcjonowani z 10 torbami w ręku, a nie jedną - wyjaśnia Jurkiewicz.
Radość jest tym większa, że aż 22 proc. klientów SCC kojarzy dziś wakacje właśnie z wyprzedażami. Dla 63 proc. badanych wakacje to też wypoczynek i ciepłe plaże. Z pierwszych przecen w tym roku planuje skorzystać 20 proc. ankietowanych, 63 proc. poczeka na dalsze obniżki cen. - W przeciwieństwie do lata, z którego korzystamy już z pierwszymi promieniami słońca, podczas wyprzedaży czekamy, aż procenty wzrosną. Polacy lubią przeceny na poziomie od 50 do 70 proc. Z pierwszych okazji korzystają najczęściej ci, którzy już wcześniej upatrzyli sobie coś w sklepie, ale odstraszyła ich cena - mówi Jurkiewicz.
Gdzie szukać najlepszych okazji? Zdaniem ankietowanych w popularnych sklepach sieciowych. Te przygotowały wyprzedaże nawet do 70 proc. W większości sklepów zaczynają się one już w połowie czerwca i trwają nawet do końca sierpnia. Nic więc dziwnego, że także centra handlowe zacierają ręce, bo przeceny zawsze oznaczają większy ruch. - Miesiące letnich i zimowych wyprzedaży zawsze oznaczają wzmożony ruch w centrach handlowych. Notujemy wtedy wzrost liczby odwiedzin na poziomie od 10 do 15 proc. Najczęściej na wyprzedaże wybieramy weekendy - mówi przedstawicielka Silesia City Center. W te weekendy zakupy na wyprzedażach, jak na każdym polowaniu, najchętniej robimy z kimś. Z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi w tym roku wspólne zakupy zrobi ponad połowa z nas.
W tym roku udział w zakupowym szaleństwie deklaruje aż 85 proc. Polaków. Najczęściej w wir zakupów rzucać się będziemy w centrach handlowych. Tamtejsze sklepy wybierze ponad 70 proc. szukających okazji. Średnio na zakupy po okazyjnej cenie wydamy od 300 do 400 złotych. Rekordziści - ponad tysiąc. Co ciekawe, aż 64 proc. nie przypomina sobie, ile wydało w zeszłym roku. Najwięcej, bo aż 83 proc. klientów, planuje zakupy w sklepach odzieżowych. Tak wynika z sondy, którą kilka dni temu na grupie tysiąca klientów przeprowadziła Silesia City Center.
- Polacy podobnie jak Niemcy, Brytyjczycy czy Włosi nie wstydzą się robić zakupów na wyprzedażach. Co więcej, potrafią się do nich już przygotować. Śledzą rosnące rabaty, pytają sprzedawców, nie kupują ubrań z pierwszymi przecenami, ale cierpliwie czekają. Potrafimy także oszczędzać tylko po to, żeby za chwilę wydać pieniądze na wyprzedażach - mówi Agnieszka Jurkiewicz, marketing manager Silesia City Center w Katowicach.
Wyprzedaże są dziś zachętą do zakupów dla 57 proc. z nas. Dopiero na dalszych pozycjach znajduje się ułożenie towaru, dodatkowe bonusy czy muzyka w sklepie. - Lubimy wyprzedaże nie z oszczędności, bo sumując, wydajemy na nich więcej niż podczas jednorazowego wypadu zakupowego w marcu czy październiku, czyli okresach bez wyprzedaży. Lubimy je dlatego, że możemy kupić więcej, czując się przy tym bardziej usatysfakcjonowani z 10 torbami w ręku, a nie jedną - wyjaśnia Jurkiewicz.
Radość jest tym większa, że aż 22 proc. klientów SCC kojarzy dziś wakacje właśnie z wyprzedażami. Dla 63 proc. badanych wakacje to też wypoczynek i ciepłe plaże. Z pierwszych przecen w tym roku planuje skorzystać 20 proc. ankietowanych, 63 proc. poczeka na dalsze obniżki cen. - W przeciwieństwie do lata, z którego korzystamy już z pierwszymi promieniami słońca, podczas wyprzedaży czekamy, aż procenty wzrosną. Polacy lubią przeceny na poziomie od 50 do 70 proc. Z pierwszych okazji korzystają najczęściej ci, którzy już wcześniej upatrzyli sobie coś w sklepie, ale odstraszyła ich cena - mówi Jurkiewicz.
Gdzie szukać najlepszych okazji? Zdaniem ankietowanych w popularnych sklepach sieciowych. Te przygotowały wyprzedaże nawet do 70 proc. W większości sklepów zaczynają się one już w połowie czerwca i trwają nawet do końca sierpnia. Nic więc dziwnego, że także centra handlowe zacierają ręce, bo przeceny zawsze oznaczają większy ruch. - Miesiące letnich i zimowych wyprzedaży zawsze oznaczają wzmożony ruch w centrach handlowych. Notujemy wtedy wzrost liczby odwiedzin na poziomie od 10 do 15 proc. Najczęściej na wyprzedaże wybieramy weekendy - mówi przedstawicielka Silesia City Center. W te weekendy zakupy na wyprzedażach, jak na każdym polowaniu, najchętniej robimy z kimś. Z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi w tym roku wspólne zakupy zrobi ponad połowa z nas.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



